Instrumentarium II…

… wcześniejsza wersja wiersza znajduje się w tomiku “Romantica”…

___________________________________

Jesteś piękna, gdy się prężysz i wyginasz
kusząc mnie i prowokując w śmiałych pozach,
gdy – świadoma, że Cię pragnę – w dali znikasz…
gdy się bawisz mną… Chcesz ze mną grać… ? Tak… możesz…

Potraktuję jednak cię jak chcesz – instrumentalnie…
i ten puszek na Twoich wargach,
błysk spod rzęs, gdzie oczu skryty blask,
to spojrzenie i ten śmiech… i jęk – jak skarga…

…i te … twoje… co prężą się tknięte
mymi dłońmi, opuszkami palców…
i odczucie, że teraz, że tak…
że nadejdzie za chwilę, w rytm tańca…

… aż chciałoby się wirować bezprzytomnie,
za pragnieniem gnać i tak jak Stradivarius śpiewać;
choć ci duszy dać zapomniał partacz – lutnik,
lecz ja, twórca, mógłbym pomóc brzmieć… do nieba…

Może przyszłoby nam ciepłym deszczem szczęście,
dreszczem iskier mrok półsenny w kolorowych
mgły kropelkach skrzyłby się jak szampan,
dałby ciszę nam spełnienia, zawrót głowy…

… ale będzie tak jak chcesz – instrumentalnie
– bo uczuciem boisz się obdarzyć…
Może komuś instrumentem będziesz świetnym,
ale…  dla mnie – nie… Bez duszy – nie chcę marzyć…

.

____________________________________ mkd ___ 2005/X.2013

.
/*  Dusza … kawałek świerkowego kołeczka siedzący w środku drewnianego (smyczkowego) instrumentu… niby mały, malutki, a bez niego żaden wielki Stradivarius nie pogra…

5 komentarzy do “Instrumentarium II…”

  1. 26 Mar 2009 @ 2:55 pm United StatesOna Poland

    Sugestywne, zmysłowe, …… piękne!

  2. 26 Mar 2009 @ 10:39 pm United Statessobolanna Poland

    Śmiech, szum krwi, bicie serca, rytm oddechów, kroki,
    uderzenia pędzla w napiętą membranę blejtramu,
    to moje Własne Brzmienie – niepodobne do innych, lecz zwyczajne…

    … a dalej było o tym jak to nie umiem tworzyć muzyki, ale ją maluję, lecz o takim wirtuozie jednak ani mi się śniło
    – po tym wierszu nigdy już instrumentalne traktowanie nie będzie miało dla mnie dotychczasowego – prozaicznie negatywnego wydźwięku – tak to artyści zmieniają nam świadomość…

  3. 14 Paź 2009 @ 9:16 am United Statespierwsza Poland

    …………………………!!!!!!!???????? ……..juz tesknię……..:))

  4. 04 Paź 2011 @ 4:24 pm United StatesMaria Huzarska Poland

    To kobiety na ogol sprzedaja swa dusze kochankowi, a mezczyzni traktuja je instrumentalnie.
    Widac …”to zla kobieta byla”…?
    Gdy mezczyzna wiezie kobiete winda do nieba bram /zdarza sie to niestety rzadko/ – nie ma takiej opcji, by kobieta nie oddala choc czesci siebie kochankowi, a przewaznie…daje CALA siebie, cala swa dusze.

  5. 18 Cze 2015 @ 10:03 pm United StatesTamara Poland

    Chociaż dawno tu nikt nie zaglądał,albo po prostu nic nie dopisał pozwolę sobie wtrącić swoje zdanie.
    To Wy Panowie traktując nas,kobiety-„instrumentalnie”skazujecie siebie na takie traktowanie.Boicie się uczuć,zasklepiacie w swoich tylko i wyłącznie cielesnych pragnieniach.Człowiek uczy się całe życie.Kobieta to dziwne stworzenie nawet jeśli pokocha,odsunie się tak potraktowana,
    potem przez pryzmat doświadczeń patrzy na kochanka.Nie chce cierpieć-bo kobieta to dusza
    potem dopiero-rozum

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.