Krakowianka …

. ..w nawiązaniu do sytuacji opisywanych we wstępie do wiersza „WENA”

________________________

Przyjechała w odwiedziny
piękna Krakowianka.
Narobiła mi zamętu
w sobotę od ranka.

Takie są te Krakowianki.
Choć z nimi jak w niebie,
nie słuchają, gdy się mówi
– piątek jest dla ciebie.

No i heca, lecz że Kraków
gościnnością słynie –
któż odmówi – gdy przyjedzie
z Krakowa – dziewczynie?

Przeprosiłem więc tę, która
rezerwację miała –
i tak wszystkim nam się piękna
przyjaźń nawiązała.

Teraz mi tu przyjeżdżają,
hej!… z całego kraju.
Tak się bardzo polubiły,
że mi wolne dają.

Bo wiadomo, gdyby nie ta
z Krakowa wizyta –
nie miałbym ja czasu pisać,
a wy… o czym czytać.

No i przyjaźń jest w narodzie
dzięki Krakowiance…
… może, gdy Lajkonik wpadnie –
pójdziemy na tańce… ?

.
______________________________ mkd ___ X.2009

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.