Kołysanka dla …

Pomyslałem o poranku
że czekasz na kołysankę
lecz, zważywszy dziwną porę
zechciej czekać – aż wieczorem

uczesawszy swe pomysły
zdolny będę nawymyślać
Tobie o mnie, mnie o Tobie …
Czy wytrzymasz trochę ? – powiedz …

mam nadzieję do wieczora
z kołysanką sie uporać
byś Ty – nim zmrok skryje drzewa
– co wymyślę mogła śpiewać

mnie o Tobie, Tobie o mnie
coś, co nie da sie zapomnieć
o czymś, czego nie wymarzysz
kiedy czujesz twarz przy twarzy

gdy zamiera tętno echem,
gdy Twój oddech mym oddechem
gdy dotyku – hen z daleka
aż po bliskość – wszystko czeka…

… a już kiedy będzie ciemniej
księżyc niebo nam rozświetli
i w półmroku Cię dostrzegę
z łezką w oku…
a Ty ……?
– nie śpisz …?

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.