Petycja do Pana …

… Nie wydaje sie wam, ze od kilku miesięcy uczestniczymy w jakimś happeningu, nie mogącym sie skończyć we własciwym czasie przedstawieniu, w którym zamiast konkretu i prawdy zastosowano mnóstwo gagów, tricków i wątków rozpraszających błąkającą się w poszukiwaniu sensu publikę, a dziwny, nie stwierdzonego (UFO?) pochodzenia i niestety nie całkiem scientie-fiction scenariusz kosmetyzują na bieżąco jacyś (przysłani z „kosmosu”-?) agenci Imperium… „Alliens„… ?

______________________

Przez swą niedoskonałość
i zmarnowany trud,
przez podłość i niestałość,
kłamstwo i świata brud

brniemy – niedoskonali,
niegodni twoich wrót.
Tym zmarnowania warci
więcej – im więcej cnót,

które tak sławią święci,
wykreowani nam
przez Twórców Niepamięci.
Znasz ich. I ja ich znam.

Ich dusze z wazeliny.
Ich wodzem – zwykły cieć.
On, w obcym nam języku
mówi – co wolno chcieć.

Pokorni, w wazelinie
pełzną, u jego stóp.
Kto nie chce pełzać – ginie.
Nieznany jego grób.

Prosimy cię więc, Panie –
byś zechciał sprawić cud.
Chcemy, byś nas obronił
– Panie. To my – twój lud.

Do ciebie się zwracamy.
Toć to królestwo twe.
Spójrz! Obcy nami włada!
Czy z nami już tak źle?

W powodzi kłamstw toniemy.
Panie! Toć to twój kraj!
Daj Prawdę! Daj Szlachetność!
Opamiętanie daj!

.

_____________________________________ mkd ___  02.I.2010

2 komentarze do “Petycja do Pana …”

  1. 02 Sty 2011 @ 8:30 pm United StatesKrystyna Marat Poland

    Jeśli są jeszcze ludzie tak czujący i patrzący jak Pan- to nie wszystko stracone. Warto żyć i wierzyć. Dzięki za nadzieję
    z wyrazami szacunku
    K.Marat

  2. 22 Sty 2011 @ 12:14 am United StatesJola Poland

    Herbert Zbigniew „Przesłanie Pana Cogito”

    „…….
    niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
    dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
    pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
    a kornik napisze twój uładzony życiorys

    i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
    przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie…….”

    I gratuluję tekstu: „Chciałbym cię kochać, kochanie, ale…

    Moje kochane słoneczko miało kolejny pracowity dzień…”

    Czytałam wiele razy ze smutkiem jednak i goryczą ..i pytaniem naiwnym .. zgoła dziecięcym: Czy tak być musi? Czy tylko nadzieją , w nieskończoność żyć mamy w tym pięknym kraju?

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.