Miłość na raty …

Pełno dziś ludzi, którzy kochają
na raty miłość.
Dwa razy kocham, a raz: przepraszam,
tak się złożyło.

Wybacz, kochanie – na chwilę inny
wziął mnie w ramiona.
Teraz już będę na pewno lepsza,
bo – doświadczona.

To tylko chwila. Niedługa przecież.
Zobacz – wróciłam!
Zamiast się cieszyć – wściekasz się? Na co?
Na swoją miłość?

Dlaczego minka mojego misia
taka zdziwiona?
Sam chciałeś takiej, co atrakcyjna
i – wyzwolona!

Zamiast uśmiechnąć się i przytulić
swoje kochanie –
grymasi misio?
Oj! Reprymendę zaraz dostanie!

Chciałeś – to miałeś. Z nieba dostałeś –
było nie było!
… lecz gdy jak Strzelec wolna, swawolna –
czy to jest miłość?

Wymaga od nas wielu wyrzeczeń!
Szczęście i kwiaty
mają ci, którzy docenią całość,
nie chcą na raty.

Dla zakochanych – miłość na raty
to nie jest miłość,
bo – albo kochać, albo – przepraszać.
Tak się złożyło…

.
_______________________________________ mkd ___ 2009

3 komentarze do “Miłość na raty …”

  1. 12 Sie 2009 @ 7:35 pm United Statesponura materialistka Poland

    Nie ma miłości na raty – jest albo miłość,albo raty,które trzeba spłacać. Z odsetkami.Nawet za rzeczy używane.I za buble też.Bo wszystko jednak ma swoją cenę.

  2. 12 Sie 2009 @ 10:55 pm United StatesLB Poland

    Miłość na raty? a coż to za miłość?
    … co do Miłości jednego jestem pewna
    wyznając zasadę…
    WSZYSTKO ALBO NIC
    lub
    KOCHAJ ALBO RZUĆ

    ))

  3. 21 Sie 2009 @ 11:28 pm United StatesAl.... Poland

    „Genialna zdolność kobiety – zapominać
    – jest czymś innym niż talent damy – nie przypominać sobie.”
    /Karl Kraus/

    ;)
    (www.) youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.