Bilans …

Zapraszają mnie różne kobiety,
ale nie Ty – niestety!

Ty – mój drogi Bilansie
chciałabyś, bym jak w transie
żył… ? w hibernacji… ?

Nie wypada mi racjom
zaprzeczać Twym, lecz z gracją
słonia na porcelanie
odpowiem drogiej Pani:

na wiosnę – może dorosnę…
a Ty – poczujesz wiosnę
i stwierdzisz, że już zimą
warto było być miłą
i wyrwać mnie z marazmu.

Czekaj,
i nie narzekaj –
zbliża się wielkim krokiem
… data mego przyjazdu… ?

.

__________________________________ mkd ___ 2007

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.