Okłady, okładki …

Uwaga! Uwaga!
Dziadek nie łamaga,
więc mu, dla zasady,
często robią okłady
wprost na pupę gołą.
Wtedy mu wesoło,
gdy je robią kobietki,
szatynki i brunetki…
…a gdy jeszcze miodu
dodadzą od spodu –
to on, po tym miodzie,
zyska na urodzie
tak, że każda przyzna, 
że to jej mężczyzna.

Wystawiają czółki
blondyneczki – pszczółki.
Też pewnie by chciały
(gdyby się nie bały)
polecieć za miodem…
a niejedna przodem,  
przed innymi – Dziadka
doceniać urodę…

……….. Tyle o okładach.
Szkoda… nie wypada,
choć za Dziadka czasów
też nie było hałasu,
lecz po miód się fruwało
(póki jeszcze się dało)
za pszczółkami… oj tak, tak,
za pszczółkami…  oj, tak, tak,
(nie za Dziadkiem i za miodem)
do lasu!

.
_____________________________ mkd ___ 2004

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.