Piotr … (z cyklu: IMIONA)

______________________

Może i można by na Piotrze
wiarę jak na opoce kłaść,
gdyby nie-winne w nim fragmenty,
które na łeb nam mogą spaść.

… Błądził po knajpach jak po chmurach,
i opowieści tysiąc znał;
uwielbiał miód i konfitury,
bo i do dziewczyn pociąg miał.

Mawiali Piotra kumple: Stary!
Nie przesłódź, będzie z ciebie wrak;
lecz Piotr nie zważał, prężył bary
i słodził… wciąż mu było brak!

Aż trafił słodki Piotr na taką
co się na destylacji zna;
sfermentowała go na wino,
nabiła w butlę, rzekła – pa…

Przesłodził Piotr, choć niby wielką
wiedzę miał, lecz – pech to pech
– żeby się przesłodzenia nie bać
mądrym by trzeba być za trzech.

………………………….

… Pełno jest słodkich Piotrów, w końcu
– słodycz.. czy jej dziewczynom dość!?
Mógł sobie Piotr dojrzewać w słońcu…
a nie dojrzeje… Cóż, psia kość…

Piotra przypowieść cenna… U mnie
ten Piotr na Muzę patent ma,
więc mnie i wiersz doceńcie – durnie,
którzy słodzicie gdzie się da.

 

 

.

_____________________________ mkd ___ 2009/ 2016

 

.

2 komentarze do “Piotr … (z cyklu: IMIONA)”

  1. 18 Kwi 2009 @ 2:04 pm United StatesPiotr B Poland

    M……. jesteś ” De Best…” !!!!!

    Wspaniały utworek…
    życzę WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO… :-)

    ____________________________________
    (to wpisał się mój Muz – od tego wiersza :-))_______mkd

  2. 19 Kwi 2009 @ 3:56 pm United StatesA Poland

    I tu rodzi się dylemat kto bardziej intryguje czytelniczki – autor czy jego Muz?

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.