Lilianna …(z cyklu IMIONA)

pamięci Wielkiego Jana Izydora S. ……

___________________

Miała piękna Lilianna kłopoty z ogródkiem.
Wiądł on Liliannie. Lilie zwisały ze smutkiem.
Mimo, że się starała wciąż i niby dbała –
czegoś tam brakowało. Pociechy nie miała,
smuciła się nocami i rankami łkała,
że w ogródku do tych pór szczęścia nie zaznała.

Nie chciała wcale słuchać, gdy radził Poeta,
że ogrodnika winna tam wpuścić kobieta,
że Lilie przed zwiędnięciem uratować może
tylko romantyk, męski, który w każdej porze
zdolny podołać sprawnie ogródka uprawie…

… Poecie nie wierzyła Lilianna… Łaskawie
słuchała przyjaciółek… Znosiły żurnale
pełne czegoś lepszego na Lilianny żale
niż poezja w praktyce, dotyk w dobrej wierze,
klimat, któremu warto ogródek powierzyć…

… Tak Lilianna znawczynią (w żurnalach) się stała!
Przyjaciółki jej kwitły – Lilianna gorzkniała,
więdła, krzyczała choćby zwykłego chochoła
– byleby na ogródek chęć miał… i podołał…

Zamówić wreszcie chciały na portalach w necie
chętnego, lecz nie było żadnego na świecie
gotowego stawianym sprostać wymaganiom.
Smutkiem wiało w ogródku, aż Poezji Anioł
nadzwyczaj dobry – zesłał jej pana Motyla…
Motyl przyleciał, spojrzał…
i dotąd zapyla…

… lecz Lilianna „Dziękuję” nie rzekła poecie…
Takie są te Lilianny…

… choć nie wszystkie przecie…

.
________________________________________ mkd ___ 2009/15

P.S…….. istnieje też odmiana nowa – „Liliana różano-nasturcjowa„…

5 komentarzy do “Lilianna …(z cyklu IMIONA)”

  1. 08 Mar 2009 @ 5:16 pm Canadare Poland

    :)) a goździk :))

  2. 20 Gru 2011 @ 11:01 pm CanadaJola Poland

    Jednak dobra i szanująca się ogrodniczka bacząc na zdrowie ogródka swego …tylko doświadczonego i zdolnego ogrodnika winna zaprosić .
    Inaczej „daremne żale próżny trud” …i dalej znów sama musi;))

  3. 21 Gru 2011 @ 2:01 pm CanadaJola Poland

    Jednak brzydko z mojej strony bo zapomniałam o starym ogrodniku. Już niezbyt przydatny ale oddany więc nieludzko byłoby go odstawić …niech się cieszy z ogrodu jaki jest i w nim odpoczywa i się cieszy ;))) Zasłużył sobie na to;))

  4. 21 Gru 2011 @ 4:22 pm CanadaMKD Poland

    Podziwiam zarówno wiedzę praktyczną jak i dobre serduszko, Pani Jolu… jeśli można coś radzić – jako miłośnik Stworzonek doangażowałbym jeszcze psa… nie dość że ogródka popilnuje, to ani ogrodnikom Liliany ani vice versa nie da (ruszyć)… normalnie, jak to pies ogrodnika…
    … ach! A jak Lilie i przyjaciółki się ucieszą:-)… a może i Eko- Animalsi?

  5. 21 Gru 2011 @ 6:02 pm CanadaJola Poland

    Niektóre Liliany tak mają od urodzenia z tym ogromnym, wrażliwym sercem…pies nie jest potrzebny do obrony…same się bronią przed pokusami a i dołki kopie co można w nie wpaść .
    Mają też rozum a przyjaciółki to często złe duchy ;)
    A kysz!

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.