Kichająca mysz …

Patrzę…
Słucham…
Cichutko…
Śpisz… ?
Taka moja, malutka mysz…

Jakże ludzie czasem to widzą
dziwnie głupio…
jak się nie wstydzą
nazwać myszą to, co tak cicho
tu, w łóżeczku leży… oddycha…

Teraz właśnie chęci nabrało
noskiem ruszyć… westchnąć…

Pomału jedna łapka się poruszyła…
Ooo, znów nosek… coś się przyśniło… ?
Brewki marszczą się… i znów nosek?

PSIK!
Na zdrowie? Pewnie…
No, proszę
Moja myszka!
Czy z was ktoś słyszał
o we śnie kichających myszach?

Ja – do teraz- nie! No, a jeśli
nawet którejś kichnie się we śnie,
to i tak takiej drugiej na świecie,
jak ta moja – myszy, nie znajdziecie!

.
_______________________________________ mkd ___ 18.IX.2010

4 komentarze do “Kichająca mysz …”

  1. 18 Wrz 2010 @ 5:40 pm United Statesanna glinska Poland

    Ale fajna ta Myszka..

  2. 18 Wrz 2010 @ 10:18 pm United Statesmagda Poland

    Prześlicznie i przesłodko…
    Ja też mówiłam do mego synka „moja mysiu”- Nigdy nie zastanawiałam się dlaczego…Przecież jest tyle innych zwierzątek ?

  3. 19 Wrz 2010 @ 11:38 am United Statesmaria... Poland

    Autor-ma słabość do myszek…??? Czytałam również wiersz o „myszy różowej”. Pozdrawiam serdecznie…

  4. 21 Wrz 2010 @ 10:55 pm United StatesMKD Poland

    Może słabości nie, ale w ogóle do Stworzonek – TAK…
    … i staram się lubić z wzajemnością…:-)

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.