Narzekania …

Miłe twe narzekania, że – jakiś czas temu – krzyczałaś!

Niby cicho, a jednak: szaleję”!

A dziś?!  Dłuższe milczenia są niżli rozmowy!

Czynności wszelkie i gesty  tajemne prowadziły do czegoś,

a dziś – nie wypada?!

A jeśli już, to chaos, przypadkowość pełna

i cisza nam panuje… w senności się skrywa?

……………

Nie dziw się , wszak świadomie tak właśnie się stało,  

gdyż uwielbiam cię słuchać, kobieto prawdziwa.

Im więcej się wypowiesz, tym bardziej szczęśliwa,

bardziej spełniona jesteś, i bardziej dojrzała,

i mnie, przez tę dojrzałość, jakże jesteś bliska!

… i leniwić się mogę rozkosznie przy Tobie;

osiągnąć więc przy mniejszym wysiłku to samo,

co strat energetycznych wcześniej wymagało

ogromnych wręcz.  Zbędniejszych, niż by wypadało!

A tak…  mogę rozkosznie, niczego nie robiąc,

leżeć – zadowolonym… słuchać… bezmyślnie wtulony 

w aksamitnie wilgotne, ciepłem promieniste,

zwłaszcza zimą przydatne w niedogrzanym wnętrzu,

którego idealny godzien jest poeta,

pod peleryną z marzeń utkaną leżący,

i choć tak zasłużony – znów, by tworzyć, skłonny,

gdy go rozgrzanej Muzy moc talentów grzeje….

……………………

Dziękuję ci, Kochanie, za twe narzekania.

Mów mi.  Ach! Mów.  Nic nie każ…

Mobilizowany  

ciepłem twojego ciała i słów znamiennością – 

by nie spocząć przedwcześnie

mam cichą nadzieję;  

dotrwać spięcia, krótkiego, tej iskry radości,

która krzyku nie znając, choć szepnie –

„szaleję”

________________________________ mkd ______2008

Jeden komentarz do “Narzekania …”

  1. 07 Sie 2009 @ 6:50 pm United StatesAl.... Poland

    Pieszczota intelektem chroni przed wyrastaniem siwych włosów na duszy, co zapobiega ucieczce w marazm przed wyzwaniami dnia codziennego :)

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.