Wena …

____________________________ Maciej Krzysztof Dąbrowski // MKD Poezje

(… z tomiku wierszy „Romantica”)

___________________________

Przychodzi czasem do mnie Wena.
Pcha się bezczelnie na kolana.
Podstawia się, by głaskać. Szepce:
dobrze mi tutaj jest u Pana,

ciepło i dobrze. Czuję, że Pan
mnie nie docenia, choć szanuje;
że Pan odbiera mą obecność
zbyt powierzchownie. Niee? Żartuję!

Po to przychodzę tu do Pana
i żarty z Pana sobie stroję,
bo wie Pan, jestem bardzo znana,
i się o reputację boję;

a Pan, słyszałam, zbyt poważnie
traktuje wszystkie, co przychodzą,
choć niby nie chcą… Strach pomyśleć –
jak reputacji swojej szkodzą,

więc gdybym odejść zaraz tylko,
gdy na coś przydam się, zechciała –
co będzie? Czy to bardzo boli?
Czy dotknie duszy mej? Czy ciała?

Czy Pan mnie teraz spędzi z kolan,
czy Pan się ze mną zaprzyjaźni
i razem ze mną zechce przeżyć
wszystko na nowo, w wyobraźni

szalonym pędzie, co ogarnie
Pana i mnie? Zaryzykuję…
a Pan? Nie widzę i nie słyszę
sprzeciwu… lecz coś przecież – czuję?

________________________________________ mkd ____ 2008

.

4 komentarze do “Wena …”

  1. 20 maja 2008 @ 5:41 am United Statesanna glińska Poland

    (…)czy Pan się ze mną zaprzyjażni
    i razem ze mną zechce przeżyc
    wszystko na nowo- w wyobrażni…

    To świetne .. i jakże pobudza wyobrażnię!
    Pozdrawiam.
    anna

  2. 02 maja 2011 @ 6:32 am United Statesanna glinska Poland

    Drogi Poeto!
    Przeczytałam kolejny raz ten utwór( z wiadomych względów) i tak ,jak przed dwoma laty wywołał u mnie uśmiech :))… wiersz lekki ,z przymrużeniem oka ,pogodny…ale ..budzący refleksje.Aż dziwne,ze zadna z Pan go nie dostrzegła……

  3. 28 maja 2011 @ 7:44 pm United StatesJola Poland

    Dostrzegła, dostrzegła …i jak zwykle niezgodnie z Instrukcją Obsługi napiszę : Marzę …aby być taką Muzą!
    W wierszu jest WSZYSTKO! Istny ideał …a ideałów ponoć nie ma?

    …”a Pan? Nie widzę i nie słyszę
    sprzeciwu… lecz coś przecież – czuję?”

  4. 10 Gru 2014 @ 11:48 am United StatesBlondasek Poland

    A ja się boję szczerze o Pana Poety kolana..
    czy nie nazbyt obciążone wagą Weny tak z rana..
    Niechże ta Muza..zrobi coś prozaicznego bardziej
    kota nakarmi, posprząta i utuli dobrodzieja Pana..:))

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.