Pożegnanie

Wszystkich Czytelników poezji MKD bliskich sercu Mojego Męża Macieja Krzysztofa Dąbrowskiego pragnę prosić o chwilę zadumy, dobrą myśl i modlitwę.

Odszedł od Nas nagle spędziwszy ostatnie chwile swojego życia w Zakopanem, skąd spoglądał na Giewont – „ uśpionego rycerza”. Stało się to 6 grudnia 2018 roku.

Maciek został pochowany w Warszawie na Cmentarzu Komunalnym Północnym,
kw. O I 6 – 4 – 14

Proszę o pamięć o Nim

Ashka


Poniższe zdjęcie przedstawia odnaleziony „rękopis” – wiersz z lat młodości, napisany jeszcze na
tradycyjnej maszynie do pisania…

Kiedy dobiegnę mety
Serca ostatnim zrywem
Ktoś się może zasmuci
Ktoś – zaduma życzliwie.

Odchodzi oto człowiek
Co życie swoje przeszedł
Bez zasług, na piechotę
Ot, taki „nic -człowieczek”.

Miał trochę wad i zalet
Lecz walczył z wiatrakami
Wiatraki takie wielkie
A człowiek – taki mały…

Zmełły go skrzydeł śmigi
Na pył, w którym spoczywa.
Wiadomo – na wiatraki
Nie ma się co porywać.

Tak będą szeptać po mnie
I wzdychać bez zazdrości
a przecież w nowym życiu
Żyć mi się będzie prościej.
Czas mi będzie prawdziwiej
Po wieki wieków płynął
bo będę znał już skutek
na długo przed przyczyną

A gdy dostąpię prawdy
Cierpkiej jak łez kryształy
To łzą na ziemię spłynę
By tym, co żyją na niej
ukazać drogę prostą.
By wszyscy ramię w ramię
Rozsądnie patrząc w przyszłość
– wygrali z wiatrakami!!!

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.