Dobre rady …

Od pewnej respondentki, kobiety powabnej
dostałem zaproszenie – list wierszem oprawny
ze wskazówkami – jakim winnem być mężczyzną
gdyż kobiety czekają chcąc mi zaszczyt przyznać…
Radziła…
w niepogodę i czas przykry wielce
winienem mojej Pani, zmysłów kusicielce,
mocne ramię podawać, otulać pierzynką
aby kobieta mogła się poczuć boginką.
Poza tym:
miłym timbr’em szeptać jej do uszka
wieczorami winienem, zaś rankiem
do łóżka filiżankę dać kawy,
osłodzić całusem, przytulić Panią mocno…
Niech wie, żem krezusem – w uczuciach –
więc jej ciało słodkie, nagle drżące,
okrywać mają moje spojrzenia gorące,
namiętne…
delikatny zaś gest i pieszczota
i rzęs muśnięcia sprawią, że…  przyjdzie ochota.
W myśl rad tych przyjacielskich, czułych, chociaż chłodnych
– powinienem być zawsze, wszędzie niezawodny…
Mam doceniać kobiety, przebaczać i wierzyć
im, i – w siebie.  Odpłacą…

……………. byle tylko przeżyć!
… Z jakąż to przyjemnością, nakryty poduszką
by wstyd skryć, rady twoje – przepiękna dziewuszko,
czytałem, co olśniły mnie jak błyskawica,
tak proste, a tak światłe…
Z rumieńcem na licach czytałem i czytałem
po wielekroć razy rozpamiętując wskazań niektóre wyrazy…
choć zmartwiła mnie nieco niezawodność moja
wymagana… toć nobless oblige dla playboya,
lecz dla mnie… ? Choć z treningów niezłe miałem noty
ale… to trochę dawno, a dziś?… pod pieszczoty
nie zwykłem się nadstawiać często. Trzeba przyznać –
zadania pewne spełnić mogę, bom mężczyzna
bywały w bitwach wielu, i na poligonach,
nie tak całkiem emeryt i – w kilku odsłonach
nawet – sztuki niektóre dla mnie nie pierwszyzna,
i że marzenia spełniam czasami – to przyzna
nawet wróżka, co to już różdżki nie jest pewna
swojej i chce porównań, choć moja nie z drewna.

Wzywasz mnie jednak w teren, Pani, gdzie w apatię
popaść mogę, więc wybacz – choć czuję sympatię
do znawczyni w temacie tak biegłej – nie udam
się tam, gdzie może czekają mnie cuda,
gdzie westalki, hurysy i dostojne damy
życie boginek wiodą, rozchyliwszy bramy
tego, co śmiertelnikom nie zawsze zwyczajne,
gdzie pełen kwiatów basen zastępuje wannę,
gdzie się paluszka drgnieniem cała wieczność spełnia,
gdzie słońce świt zaznacza, a księżyca pełnia
oświetla poczynania, których akceptacji
rzadko przeciętna wyobraźnia sięga…
………….. nie mam racji?
Jeżeli mam ją, Pani – nie zdziw się tym, proszę,
że zamiast tam pojechać sam – ja cię zaproszę…
Ciebie do mnie… to przecież niczego nie zmienia.
Ważne, że wiele mamy spraw – do omówienia…

.

______________________________________________________________ mkd ________2005/13

.

Jeden komentarz do “Dobre rady …”

  1. 20 Paź 2014 @ 11:19 pm United StatesJola Poland

    Ach..co za wiersz !!

    Jak u pana Fredry i rym zgrabny, rytmiczny i fraza niczego sobie i mądrość i kpinki okruszynka.
    Wiersz ten jak muzyki słuchanie. Każde słowo jak dźwięk ..świetnie dobrane współgrają ze sobą….fałszu nic a nic nie czyniąc.
    Dobry obserwator …(teoretyczny jeno czy w praktyce zaprawiony nieco?) z Waćpana rzec by można lecz :

    „Z ko­bietą nie ma żartów – w miłości czy w gniewie
    Co myśli, nikt nie zgad­nie; co zro­bi nikt nie wie”

    Gratuluję MKD ..wiersz mi się wyjątkowo spodobał:))

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.