Metabolizmy …

… utwór z tomiku „Romantica”…

____________________________

Gdy dotykasz mych ramion

brzmi to jak szmer strumyka ………..

……….. rozprasza ……….. niepokoi ………..

………..……….. do głębi mnie przenika ………..

muzyką cichą,  pulsem

co narasta  jest we mnie ………..

………………………………………

……….. wtedy mój „metabolizm”

czuje się tak przyjemnie ………..

……….. budzi się ku nowemu

wyrywa się z uśpienia ………..

………..………..……………..

lepiej nie wiedz,

jak dotyk ręki twej wiele zmienia

……………………………………

……………………………………….

Gdy dotykam twych piersi

delikatnie…… powoli…..

z letargu półsennego

………. budzi się „metabolizm”

……………… twój………..

……………………...i oczy przymyka.

…………………………………….

Kiedy policzki bledną

lepiej nie wiedz, że to jest

metabolizmu sedno

……………………………..

że ta chwila co właśnie

aż wiecznością się staje

metabolizmu sprawą………..

…………………

…a kiedy się wydaje

……….. wszystko tak migotliwe…

………………. kiedy kolory bledną….

……………………………………

twój i mój metabolizm

łączą się wtedy ………..

w jedno .………..

_______________________________________mkd______ 2008

Jeden komentarz do “Metabolizmy …”

  1. 18 Sie 2011 @ 9:55 pm United StatesJola Poland

    Najpiękniejszy i najsubtelniejszy Twój erotyk Panie Macku;)
    Cudowny jak mgiełka woal westchnień aż chce się …dotknąć i skosztować;)
    Niestety to czasem zakazany owoc.

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.