Eksperiencja …

Kiedyś zstąpił do mnie… Anioł… ?
Chciał zawładnąć moim ciałem…
chciał też wszystkim, lecz…
nie dałem, nie…
nie byłem gotów na to
by śpiewać Veni Creator,
ani też by oddać duszę
niebu, lub też na katusze
ją prowadzić, na manowce…

Tak… zdołałem ja się oprzeć
sił ostatkiem Aniołowi…
… a dziś, gdy mi któreś powie
że zrobiłem źle – tak, przyznam
– z Aniołami mi pierwszyzna
była wtedy; chyba Diabły
mną rządziły, zmysły kradły,
no i brakło z Aniołami
eksperiencji…

Cóż, chwilami
zastanawiam się, gdy Anioł
skądś kolejny się wyłania –
czy ta łuna, którą wabi
znów rozterek mi nie sprawi?
Czy w świetlanej aureoli
nie zatracę wolnej woli… ?
Boję się… choć – by nie stracić
– chciałem kiedyś się zatracić…

… Czy dziś ktoś wie, gdzie różnica
między Diabłem a Aniołem,
jeśli Diabeł jak i Anioł
jednakowo pięknie mamią… ?
Jeśli Diabeł twarz anielską
ma, a Anioł żar diabelski
w sobie – z jednym żal się rozstać,
z drugim żywot także sielski…
Kiedy Diabeł jak i Anioł
jednakowo nas zachwyca
– wcale to niełatwy wybór!
Mało kto wie, gdzie różnica…

.
______________________________________ mkd ___ VII.2015

.
.

Jeden komentarz do “Eksperiencja …”

  1. 09 Lip 2015 @ 9:55 pm United StatesMara R. Poland

    Znowu się uśmiecham czytając tu wiersz.
    Nie chcę wymyślać różnic, wybieram Anioła z żarem

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.