Adela (z cyklu: IMIONA)…

Na ulicy Chabrowej
pod numerem piętnastym
znajduje się ogródek,
a w nim kwiatki i chwasty…

Ziemia tam jest oporna
i z trudem da się pielić,
lecz i z tym sobie radzi
rączka pani Adeli.

Chciałem kiedyś tę rączkę
opisać… Cóż, prosiłem
o nią, lecz… Adeli
względów nie zasłużyłem…

Nie chciała wypróbować
Adela na mnie ręki…
a szkoda… a tak chciałem
ukazać jej me wdzięki,

którymi mnie Natura
hojnie przyobdarzyła…
… Czekaj, czekaj, Adelo,
będziesz jeszcze prosiła…

.
___________________________________ mkd ___ II.2015

 

.

Jeden komentarz do “Adela (z cyklu: IMIONA)…”

  1. 12 Lut 2015 @ 8:40 pm CanadaKonfacela Poland

    Adela widać delikatna jak morela
    widziała w Tobie ciemiężyciela
    swojej zacnej cnoty krzywdziciela
    zaś w nim drzemała chętna uwodziciela

    Adela bardzo mądra niczym Rachela
    nie ceniąc w nim kuszącego wybawiciela
    odleciała w dal, cichym lotem trzmiela
    ale i on czmychnął ,śmignął jak gazela.

    Morał dla śmiałego zbyt burzyciela
    i cichą zaś tajemnicą poliszynela
    że zaloty zbyt nachalne twardziela
    źle się kończą nawet i przyjaciela

    bo to nie zabawa to płocha ,nie bagatela..:))

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.