Bankovy puscacek …

Pewnej Kasi wujo Franiek
zafundował puszczacz baniek,
by mu siostrzenica mała –
czymś zajęta – spokój dała.

Powiedział jej prosto z mostu –
puszczaj bańki! Jak? Po prostu!
… Jak to czasem wuj niegłupi
wie, co warto dziecku kupić…
………………
Hallo, wieża! Hallo, wieża!
Widzę bańkę, w bańce jeża;
Za tą bańką leci druga
i kropkami Morse`a mruga!

Za nią trzecia! Daje znaki
że wyprzedzać chce, a ptaki
niosą w dziobkach też po bańce
wyprawiając z nimi tańce.

Hallo, Hallo, czy to pilot?
To się jeszcze nie zdarzyło
by umieścić w bańce jeża
i to tuż nad naszą wieżą.

Hallo! Wieża do pilota,
który się wśród baniek miota
i wyprawia tam łamańce –
może pilot jest na bańce?
………….
Tyle jedna Kasia mała
baniek w niebo napuszczała,
tak wprawiła się w tym sporcie,
aż… wstrzymano ruch w Air-porcie.

Może w to nie uwierzycie –
dzięki bańkom, co tu kryć,
Kasia krąży po orbicie,
puszcza bańki znakomicie,
a pilot… ? Lądował w… rzyć-ie…
… albo w życie – jak wolicie,
jeśli lepiej ma to brzmić…

.
_____________________________ mkd ___ VIII.2014

.

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.