Lady Blond …

Lady Blond – taka niby blondynka…
Myślisz – warta bardziej grzechu niż słowa,
jednak, gdy przejrzysz na oczy
– widzisz, że to szatynkowo-migdałowo-
czekoladowo-grapefruitowa
mandarynka…
niesłychanie umysłowo zmysłowa…

… jak pachnący wdziękiem,
migający IQ-światełkiem
kameleonik neonowy,
ananas nie z tej ziemi
księżycowo – ananasowy
z pióropuszem sielsko – anielskim
świeci niedosiężnie wysoko
nad dymiącym domysłami tłumem
z różkami na bezmózgo-ślimaczych głowach…

… a gdy sądzisz, że już ją masz,
i odkryłeś, i na wylot znasz
– nagle, z uśmiechem, bez słowa,
w kolorycie diabelnie szóstkowym
cała Lady Blond jak Aniołek
malutki, skromniutki, tyciuteńko-tyciutki,
w blondynkową aureolę się chowa…

… a gdy kochasz taką a priori,
niezależnie od tutti blondi humori
widząc jej niewinną twarz
tyleż z tego przyjemności masz,
ile zdołasz znieść, by nie zwariować…

.
__________________________________________ mkd ___ I.2013

.

.

8 komentarzy do “Lady Blond …”

  1. 23 Sty 2013 @ 10:16 am United Statesmaria Huzarska Poland

    Dzisiaj i uważne /męskie/ oko nie rozpozna, jakiego koloru są włosy kobiety. Taka moda i już! Wieczorem jawi się jako szatynka, ale za dnia okazać się może, że więcej jasności i „księżycowo-ananasowych” i blond odcieni jest w jej włosach.
    Tak, jak kolory włosów, tak i natura kobiety zmienną jest…
    Lekki, z dużym poczuciem humoru napisany wiersz.

  2. 23 Sty 2013 @ 12:51 pm United StatesSamo Blond ;-) Poland

    Droga do tej jednej, jedynej prawdziwej miłości bywa czasem ciernista i wyboista. Podążamy po niej zawsze z wiarą i nadzieją a najważniejsze to spotkać się…
    “ A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę – Co wtedy?
    -Nic wielkiego – zapewnił go Puchatek – posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie. ”

    — Kubuś Puchatek

    Życzę tego…piękny…

  3. 23 Sty 2013 @ 9:29 pm United StatesBeatrycze Poland

    Przeczytałam dziś z przyjemnością wiersz „Lady Blond” i pomyślałam, że „słowa, i to nie jednego, wart”:
    Ciekawa opowiastka o takiej niby blondynce… tak naprawdę to intrygujący, intelektualno-zmysłowy tekst, którego „ja” liryczne trochę psychologizuje na temat bohaterki, ale robi to nienatrętnie, z klasą i – w sumie – na jej korzyść (dziękuję w imieniu wszystkich niby blondi i kobiet w ogóle :-).
    Bardzo podoba mi się całość – i treść, i słów komponowanie – lubię tego rodzaju frazy – lekko, z wdziękiem zakręcone, fantazyjnie zamotane, niezbyt łatwe w odczycie i przypominające takie wariacje (?) – zawijasy smykiem na skrzypcach czy też wariacje – palcówki po klawiszach.
    Również podoba mi się „podmiot liryczny” wiersza… ale to chyba zrozumiałe ze względu na temat i sposób jego ujęcia :-))))

  4. 23 Sty 2013 @ 11:19 pm United StatesSamo Blond ;-) Poland

    Pani Mario oko męskie bywa, rzadko, ale jednak uważne.
    Ku mojemu zdziwieniu dowiedziałam się ,że blondynka ( to nie tylko kolor włosów ale i oczu) ma oczy niebieskie szatynką może być kobieta o jasnych blond włosach i zielonych,szarych, piwnych oczach :-)
    Bywają też kobiety ze statecznymi ;-) peselami o naturalnych kolorach włosów.
    Czy kobieta zmienną jest? zdarzają się takie nie tylko w kwestii kolorów włosów :-) czasem przewrotna, zaskakująca, kapryśna :-) ale w większości jesteśmy jednak stałolubne…
    Z uśmiechem czytałam ten wiersz :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

  5. 25 Sty 2013 @ 11:04 am United StatesAnika Poland

    ….jednak, gdy przejrzysz na oczy… to oprócz blondynki, szatynki – niesłychanie umysłowo zmysłową jest też ruda perełka……. a tak poważnie – kolor włosów ma znaczenie bo mężczyźni są wzrokowcami ale cenią sobie nie tylko wygląd kobiety. Zdarza się, że kobieta „co nie dowygląda” to „dopowie” – i mężczyzna to doceni i widzi w niej to piękno niezaleznie od koloru włosów, oczu….. .
    Nie ważne w jakim kolorze włosów, ważne żebysmy zawsze czuły sie kobietami.
    Ciekawa kompozycja słów – przy eksponowaniu innych kolorów kolejny wiersz moze być jeszcze bardziej „esencjonalny” , zabarwiony kolorystycznie np na ruuuuudo.
    No i tak, każda w swoja strone ciągnie a nasz poeta co ?? po prostu „Brunetki, blondynki…….”
    Pozdrawiam Anika

  6. 25 Sty 2013 @ 12:36 pm United Statesmaria Huzarska Poland

    Choć nie zamierzałam , jednak dorzucę tylko jedno zdanie:
    – Pani Aniko! zgadzam się z Panią co do joty!
    Pozdrawiam.

  7. 25 Sty 2013 @ 9:12 pm United StatesAnika Poland

    P.Mario bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
    Przepraszam Gospodarza tej Witryny za tą małą wymianę zdań i pozdrawiam równie serdecznie.
    Anika

  8. 26 Sty 2013 @ 10:04 am United StatesMKD Poland

    … ach! … ach! … ach!~… uwielbiam zgodę…
    Zgoda wpływa na urodę
    …………… ludzkości…
    … pozytywnie, mam nadzieję…
    Nie wiem jak, lecz już się śmieję…
    … z radości… z ogromnej radości…..

    PS… Widzicie? – Aniołkowi to wystarczą dwa słowa…
    … może w blondynkowo(-szatynkowo-brunetkowo-rudą) aureolę się chować,
    byle grzeczny był i dał i chciał się… całować…? … całować…? całować…?
    … zamiast, jak te, bez aureoli (… diabełki?) „Nie! Nie! Nie!” – protestować…

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.