KONCERT …

Słuchajcie…

To jest koncert.
Dla serc samotnych, jak ja…
Dla tych, którym, jak iskrą,
wrażliwość „w duszy gra”.

To koncert dla zmarzniętych,
zgnębionych dolą złą,
i dla tych – ciepła pełnych,
co nim się dzielić chcą.

Na duszy partyturze
maluję płacz i śmiech,
próbuję szczęście wróżyć,
a szczęście – to nie grzech !

Tej chwili nie roztrwońcie!
W srebrnej kaskadzie nut,
odnajdźcie siebie.

Wtedy… zdarzy się może cud?

Wtedy na wspomnień fali
coś, gdzieś, uniesie was
łzą pod powieką skrytą…

… Powróci dobry czas.

Dla tych, dla tamtych, dla owych,
dla wszystkich was koncert ten.
… To koncert waszych wzruszeń…
Gwiezdny pył … Kolorowy sen.

_______________________________ mkd ____ 2007/10

(z pamiętnika MKD Poezje…)

… Krzyś (Kolberger) miał ogromne wyczucie, jak należy przekazać myśl… Wiele się od Niego nauczyłem… Gdy lecieliśmy we wrześniu 2010 na koncert w gdyńskiej Rivierze – jeden z naszych ostatnich wspólnych występów – spojrzał na jedno z pierwszych zdań „Koncertu” i powiedział: „nie będę tego czytał, to mi nie pasuje”…  Jeszcze w samolocie zmieniłem te wersy na obecne, a gdy słuchałem później jego interpretacji „Koncertu”– zawsze było to niebywałym przeżyciem dla mnie; odkrywałem na nowo swoje słowa…
(… wiersz znajduje się w tomiku “Romantica” … a tu – link do przekładu na jęz. angielski pt. The Concert ) ………. _________________________________

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.