Spis wierszy w: 'cykl: IMIONA'

Tango… (Elka … też w cyklu: IMIONA) ______________________________ Poznałem Elkę na dansingu tuż nad ranem. Jej facet zniknął gdzieś, pod stołem pewnie spał a ona, zapatrzona w blaski, błyski szklanek tańczyła, jakbym dla niej jednej tylko grał. . Mało widziałem takich Elek na parkiecie. Gdy dołączyłem do niej – zrozumiałem że to tylko Elka jedna jest na […]

… pewnej ówczesnej maturzystce, zapłakanej z powodu straty Mamy… __________________________ Rozalia płakać nie umie. Nie płacze nawet ze złości. Nikt tego jej nie nauczył… ? Nikt nie okazał czułości… ? Rozalia nigdy nie płacze – dlatego wiersz jej poświęcam. Chcę, by raz było inaczej niz w innych, wesołych wierszach. Ja, proszę Rozalii, czułość rozdaję każdej […]

 Nad wodą mieszka (W_)Anna … ponoć- niezwykła to panna więc myśląc mało (nie)wiele każdy tam skakał w niedzielę … … Z (nie)przyjemnością, od roku na harce te patrzyłem z boku, bo choć w niedziele czas miałem – gdzie tłok był – tam się nie pchałem. Mam jakieś swoje zasady – inaczej nie dałbym rady. Pomnę też […]

F// Krystyna …

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Cytat:. „Mój drogi – nie bardzo wiem o czym mówisz ! Co znaczy, ze przeciągneło mi sie to przyjecie? Nie mam zamiaru tłumaczyc się z czegokolwiek, ale lubię jasne sytuacje, więc… ? Uwazam Cie za faceta z… ” ???… ………………………………………………………………                      U Jolki,  dziewczyny ładnej         za wymówki nieco podpadłem.                Przyznaję             – zazdrosny […]

Siedziałem sobie – w pościeli – z Tolą rozprawiając nad dobrosąsiedzką samorządną współpracą i jej w dobrosąsiedzkim kontakcie rolą – gdy nagle, z pobliskich pól nadleciał okazały play-boy mól, Moralny on sprawił mi ból, gdy nieźle już zaangażowanej w dyskusję Toli, która niby nigdy nie znosiła moli – akurat ten dał się znieść… krzyknął chyba […]

Walentynka, którą daję Ci mała jest,  lecz w sam raz… Na jutro, i na wszystkie zachmurzone dni – by już nigdy nie było nam smutno. I nieważne, słońce, czy księżyc z jedną może gwiazdką malutką świadkiem będzie, byleby tych chwil nie roztrwonić, gdy chcesz – po cichutku w rozmarzone  czyjeś patrząc oczy – widzieć drogę, z […]

Jak ta banitka, jak Matka Noc siedzisz na dachu. Wtulona w koc widzisz dwa koty – też tulą się. Zimno.. lecz futra ogrzeją je, a ciebie kto? Ty wiesz, że ja! Zejdź wreszcie z dachu i powiedz: Tak! Chce z tobą od dziś na zawsze miec autonomiczną, lecz wspólną sieć. Sieć przytulanek i czułych scen. […]

Czaruś eM. ……

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

… Rodzicom i Dziadkom przesyłam pozdrowienia… _________________________ Siedzi, malutkie w koszyku, opatulone po uszy kocykiem… a oczy, pełne czekoladowych miód- wzruszeń, ogromne, jak dwa kasztany, z błyskiem do psotek gotowym strzelają do mnie z kropeczek biało- kocyko- różowych. Nie zwątpi nikt – to Kobieta. Czteromiesięczna? Cóż, trochę młoda… lecz – jakże świadoma… Spróbuj się w niej nie zakochać! Patrzę […]

… to o kobiecie, która nie nadążała za opinią (wystawianą samej sobie)… kobiecie, której dotknąłem jedynie okiem wyobraźni – na szczęście (dla oka i wyobraźni, może i dla nas wszystkich, Czytacze…:-) _______________________________________ Cicho, z dzbanem, na pomniku stoi smukła… Gdy dotykam okiem – wdzięczne kształty tajemnicze ożywają i krynicę z dzbana leje – Abigail. Czy to […]

Na ulicy Chabrowej pod numerem piętnastym znajduje się ogródek, a w nim kwiatki i chwasty… Ziemia tam jest oporna i z trudem da się pielić, lecz i z tym sobie radzi rączka pani Adeli. Chciałem kiedyś tę rączkę opisać… Cóż, prosiłem o nią, lecz… Adeli względów nie zasłużyłem… Nie chciała wypróbować Adela na mnie ręki… […]

dalej »