Spis wierszy w: 'cykl: POLSKA'

Jest przy ryneczku, w Grodzisku, ni to daleko, ni blisko  z rybami sklep, full radocha. W nim – pani, w której się kocham. Lubię, cóż na to poradzę, patrzeć, jak ona, przy wadze odważa mi moje śledzie i wdzięcznie rozmowę wiedzie. Stąd wiem, jak też inne panie, którym się wkoło nas stanie, od dawna – przedziwna […]

Niemowlęciem nauczony wdychać piękno Tatr – tam wystawiam swe tęsknoty na słońce i wiatr. Tam gdzie grani ostre szczyty i światełka watr, gdzie rycerzy w Morskim Oku szmaragdowy ślad – tam tęsknoty me, marzenia, me okno na świat. Tam mej duszy upojenia i szarotki kwiat. Tam i ty masz swoje miejsce, miejsca tego dość, by […]

… moje zrujnowane kryzysem i epoką radosnej prywatyzacji podatki są ciekawe kiedy skończy się moda na urządzanie referendum zamiast rachunku sumienia… —————————- Zdarzyło się to wiosną w stolicy pięknej Warmii: ludzie się propagandą zwiewną nie dali karmić Nagle się okazało że Pi-aR nie pomaga a naród wykazuje coś co się zwie „rozwaga”. Zawodzi „kici-kici” „miauuu”  […]

Pedro Jedzieraz Alerano sławą się cieszył niesłychaną – czy boso, czy w markowych butach – pełnego zalet cud-koguta. U każdej młódki i dziewicy i w okolicy, i w stolicy miał Pedro wzięcie niesłychane!         Spał wieczorami, bo nad ranem, z reguły prace miał… zlecane…             Z tego był znany i lubiany. W salonach kurnikowe Damy  szeptały […]

… Nie wydaje sie wam, ze od kilku miesięcy uczestniczymy w jakimś happeningu, nie mogącym sie skończyć we własciwym czasie przedstawieniu, w którym zamiast konkretu i prawdy zastosowano mnóstwo gagów, tricków i wątków rozpraszających błąkającą się w poszukiwaniu sensu publikę, a dziwny, nie stwierdzonego (UFO?) pochodzenia i niestety nie całkiem scientie-fiction scenariusz kosmetyzują na bieżąco jacyś (przysłani […]

… Dzieło pisane dawno-dawno, tuż po sławetnej najtańszej w świecie i najpotrzebniejszej (dla zadłużonego Państwa) wycieczce do kraju lamy, machu-machu i marychy, na szczyty oszczędzania… znakomite do klaskania w spocone z zachwytu łappki i śpiewania, zwłaszcza w urodziny, imieniny i inne tym wydarzeniom podobne i co raz tańsze rocznice… Każdemu, komu byłoby nie do machu-śmichu […]

 __________________________  Chciałbym, żeby by po latach młode pokolenia wiedziały dlaczego powstał ten wiersz, podobnie jak proroczo brzmią inne, jakże realistyczne utwory z cyklu POLSKA (np. Historio Polski naszej) – tu, w wierszu POPLAMIENI inspiracją było ujawnienie w czerwcu 2014 (przez jeden z tygodników) nagranych w knajpianym zaciszu rozmów wielu obdarzonych przez Naród zaufaniem wysokich rangą […]

Jak ja panu nie zazdroszczę, panie Pośle.. a już najmniej gdy pan w oczy łże jak z nut, gdy pan sączy w elektorat słowa wzniosłe gdy tymczasem w pańskim wnętrzu wstyd i brud ! Nie ma w żadnym z nas agresji ni zwątpienia gdy słyszymy jak pan pieprzy, soli, gra… lecz gdy nie ma pan […]

POZORY …

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Całkiem świtającym świtem pisałem z apetytem gdy na kanapy gołej skórze siadło coś… jakby stworzonko… golusieńkie jak kanapa całkiem, ale nieduże, i nie jak kanapa ona pękato zaokrąglona lecz – filigranowo zgrabne i nawet dla mnie zapracowanego, rozpisanego, w myślach zamyślonego – powabne. Trudno bym nie zwrócił uwagi, że mi tu wpadł ktoś aż tak […]

De-generacją łatwiej rządzić, akcyzą – łatać dziurę, Wódką zakłamać rzeczywistość – to Credo poniektórych. Jakie to proste. Trzeba nalać do flaszki trochę wódy i puścić w obieg. Barwić młodym życie, tak pełne nudy. Flaszka powinna mieć akcyzę! Ileż to z tym roboty? Papierek mały, i udały – też ekstra parę złotych… Kto by tam pytał komu sprzedać? […]

… ilu i kto pierwszy rzuci kamieniem… ? ________________________ Znowu rzuciła go dziewczyna… .. a może to on rzucił ją? Czy warto sobie wypominać – kolejny sukces to, czy błąd..? I znowu coś się zmarnowało, co miało jakimś gruntem być, czymś w co się zainwestowało… Nie mogli by normalnie żyć…? My, rozwodnicy, nowa nacja, przywykli […]

dalej »