Spis wierszy w: 'Stworzonkowo'

Patrzę… Słucham… Cichutko… Śpisz… ? Taka moja, malutka mysz… Jakże ludzie czasem to widzą dziwnie głupio… jak się nie wstydzą nazwać myszą to, co tak cicho tu, w łóżeczku leży… oddycha… Teraz właśnie chęci nabrało noskiem ruszyć… westchnąć… Pomału jedna łapka się poruszyła… Ooo, znów nosek… coś się przyśniło… ? Brewki marszczą się… i znów […]

1/ ……………………………………. ….. Motyl ….. … niebiańskie stworzonko, biedactwo, zmęczone tańcem wylądowało… Zasnęło w fałdce na mojej firance… I tak trwa, zamyślony… nawet skrzydełkiem nie ruszy… Myślę też… … mały motyl – a tyle wzbudza wzruszeń… * * * ________________________________________________ mkd ___ VII.2011 . _______________________________________________   * * * 2/ …………………………………….                  …. Motyl …. … […]

Całkiem świtającym świtem pisałem z apetytem gdy na kanapy gołej skórze siadło coś… jakby stworzonko… golusieńkie jak kanapa całkiem, ale nieduże, i nie jak kanapa ona pękato zaokrąglona lecz – filigranowo zgrabne i nawet dla mnie zapracowanego, rozpisanego, w myślach zamyślonego – powabne. Trudno bym nie zwrócił uwagi, że mi tu wpadł ktoś aż tak […]

Nadeszło nagle zimą skrywane gdzieś od lat wspomnienie wakacyjne z moich szczenięcych lat. Z dala od niby ważnych dużym ludzikom spraw leżałem sobie w gąszczu rozgrzanych czerwcem traw. Gapiłem się na niebo… wysoko leciał ptak, a za nim gonił drugi… i było dobrze tak. W obłokach, też beztrosko zbłąkany, leżał pies… ogon na ptaki merdał… […]

Spotkałam pana Gorilla. Oj! Z takim pięknieje zycie. Tam-tamem świat mój umila. To on! To on! Nie słyszycie? Z nim wiekiem jest każda chwila a kontakt – pasmem uniesień. Zazdroszczą mi inne małpy – czasem banana przyniesie… Jedna ogromna szczęśliwość z panem Gorilla się wiąże. Oj! Kocha mnie… Nieustannie… Choć tyle małp w koło krąży! Żadnej […]

Małe Ogromnookie Stworzonko zbudziło  mnie nad ranem i rzekło: “wiesz , jestem  ładniejsza… od żabki!“ Ależ… zarozumialstwo niesłychane! Musiałem przetrzeć oczy i uszy umyć pod kranem, a potem się spojrzałem na Stworzonko bezczelne tak bardzo nad ranem… … i wiecie co? Nie wiecie? Co to się okazało?! Noo… się okazało, że Oogromnookie Stworzonko Małe oczywiście […]

…….. ot, taka to fantazja … na wiosnę, lato……..? ——————————————————- Leżałem spokojnie w trawie, królestwie Trawostworów, gdy wtem powiało, zawiało, i prognozą niebrzydkiej Królewny ukazało mi się foto-niefoto Żaby letnią południową porą… Ooch, aach, ohohohoooo nononononono, Żabusia że ho, ho – tak oto na widok foto krzyknęło coś we mnie i w ziemię wdeptało… ciśnięty […]

Siedziałem sobie – w pościeli – z Tolą rozprawiając nad dobrosąsiedzką samorządną współpracą i jej w dobrosąsiedzkim kontakcie rolą – gdy nagle, z pobliskich pól nadleciał okazały play-boy mól, Moralny on sprawił mi ból, gdy nieźle już zaangażowanej w dyskusję Toli, która niby nigdy nie znosiła moli – akurat ten dał się znieść… krzyknął chyba […]

… ależ tak! Oczywiście! Nie dotyczy to aktualnego stanu… :-)) _____________________________ Natury prawa nieubłagane słuchać ich winien mądry świat; jakże się jednak często spotyka hybrydę pełną wad. Tańczy hybryda na mediów fali, Po pustej głowie hula wiatr ohydą chluśnie, chamstwem przywali od morza aż do Tatr. Słuchają tego młode hybrydy nahybrydzając się po nos, prychając […]

Nie zbliżaj się, Mała, do bąka, bo Bąk, kiedy lata po łąkach niewinnie – gdy wkurzy się – brzdąka i może też brzdąknąć cię w czoło. Wiesz, Mała… to nie jest wesoło być tak przez Bąka brzdąkniętą i mieć to w co brzdąknie odęte i musieć przykładać tam miętę… Już lepiej ty, Mała, daj spokój […]

Kochane moje dziatki i wszyscy – wierzcie mi, gdy śpiewam wam balladkę o kotku, co kiedyś żył. .        On bardzo lubił mleczko .        i wódkę także chlał, .        a kiedy zdenerwował się – .        zwiewali wszyscy. Miauuu! . Był sobie mały kotek taki mały, koci pan. Pytały się go kotki: dlaczego chodzisz sam….? .        Cóz mały, biedny […]

Ballada o kurkach …

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

dalej »