Spis wierszy w: 'REFLEKSY'

Na ulicy Chabrowej pod numerem piętnastym znajduje się ogródek, a w nim kwiatki i chwasty… Ziemia tam jest oporna i z trudem da się pielić, lecz i z tym sobie radzi rączka pani Adeli. Chciałem kiedyś tę rączkę opisać… Cóż, prosiłem o nią, lecz… Adeli względów nie zasłużyłem… Nie chciała wypróbować Adela na mnie ręki… […]

Adieu, Myszko …

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Pod Arkadami w Dallas na słynnej Akard Street mieszka Znajomość moja, i zachwyt… Chcę by kwitł… ten zachwyt, że czytają, że któreś niesie mi wiadomość… może dla mnie otwiera serca drzwi…? … W dalekim hen – Texasie jak w kolorowym śnie, może, w sposobnym czasie dojrzą drobinkę… Mnie… ? … bo ja cóż – piszę […]

… Kanadyjski filozof i teoretyk komunikacji Marshall McLuhan, zadał kiedyś swoim słuchaczom pytanie: „W jaki sposób łowi się dzisiaj ludzkie dusze? Wędką czy siecią?” Kiedy milczeli, odpowiedział: „Ani wędką, ani siecią. Siecią łowiono w czasach Apostołów, wędką – w epoce Guttenberga. Dzisiaj natomiast wymienia się wodę”… ___________________________ Akwarium ___ Zagubione na krętych Wszechświata obrzeżach. tkwi […]

Ambasador …

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

… wiersz ten znajduje się w  tomiku “Romantica”… ________________________________ Gdy nie odzywasz się wcale – stwierdzam, z ogromnym żalem, że choć mnie zżera tęsknota, w snach bezprzytomnie się miotam – nie jest aż tak źle! Nie płaczę, że kiedyś było inaczej bo nie do twarzy mi w smutkach, i wiedz, Anabello, Malutka, że nie żal mi niczego, tylko… tylko […]

Dotyk palców… oddechu delikatne jak powiew muśnięcie… twarz przy twarzy … Z głębi serca jak spowiedź tęskniące rozgrzeszenia westchnienie niespodziane kroplą dżdżu rosi czoła i umysły rozgrzane… Chłonę, nagle spragniony, każdą kroplę… myśl chłodzi cisza, jak żar w tropikach wibrująca… nadchodzi nowe tchnienie, zapowiedź tego, co tu się zdarzy… oczy zmrużone z trudem otwieram i… […]

Aromatem żywicy …

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

AUTKO …!

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Z cicha pęk, o poranku zamglonym obudziłem się zadziwiony… panowała podejrzana cisza ni fanfary ni oklasków słuch nie słyszał żaden premier nie przeleciał mi nad wiochą i panował wszędzie wkurzający spokój i nikt w mediach się nie chwalił zegarkami i burczało tylko nagrzanymi motorkami i gdy się przyjrzałem wytrzeszczywszy oczy czy to sen, czy jawa… […]

____________________ … Umiałem…  wzlatywać w przestrzeń i gwiazdy… wytyczać szlaki meteorom… oceniać Stare, tworzyć nowe Ideały… … Czułem się pożądany i podniebny, gdy Los rzucił mnie z przestworzy wprost na arenę czarodziejskiej wyspy; obdarował praktyką i doświadczeniem – pozostawiając skrzydła, charakter, i do walki nieulękłej talent, tak potrzebny… … Przegoniłem… łakomych wielkości gigantów, chorych na […]

Jeżeli macie szczęście – to czasem wam się zdarzy zobaczyć polityka z prawdziwą swoją twarzą. Z wierzchu – marsowe lico, i pełno (w siebie) wiary, pomada, garniturek, klepnięcie, „sie masz, stary” … i nagle słyszysz – mówi… … Na każdy mówi temat – jak wódz! Tak umie. Niemy na stołek szansy nie ma! Słupek gra, popularność, i […]

« wstecz - dalej »