… Słowa tego artykułu (w odrobinę innej formie) ukazały się w końcu 2016 na łamach portalu SALON24, jednego z miejsc gdzie przez kilka lat całkiem społecznie umieściłem jako dziennikarz wiele felietonów oraz wierszowanych (rzadko spotykanej formy!) komentarzy politycznych – przedruków z mojej Witryny MKDPoezje, Działu: TEKSTY oraz Działu: WIERSZEmkd

__________________________________________

Dziś, P.T. Szanowni nie poczytacie wierszowanek o polityce ani o kolejnym wybryku kolejnego aroganta robiącego nam krzywdę za nasze pieniądze, pełnych pychy i pogardy wobec Przyzwoitości i Sprawiedliwości aferzystach korzystających w sposób niegodny z dostępu do władzy i dożywotnich immunitetów, cwaniakach żyjących z naszych podatków, nadużywających zaufania. Nie będzie niczego o kłamczuszkach opłakujących stołki, donosicielach wyjących zamiast wiatru po Europie, ulicznych marszach-zadymach, koniunkturalistach smarujących klamki decydentów wazeliną, ani specjalistach od tematów zastępczych, erystyki i odwracania kota ogonem, których pełno w mediach.

Dziś tematem jest coś, o czym zapominacie, czego nie chcecie dostrzegać, co powinno Was naprawdę i zawsze zajmować – Poezja… Dziś będzie o mnie i Witrynie MKD Poezje, moim ukochanym Dziecku, którego wychowaniem chętnie podzielę się z każdym, kto potrafi szanować siebie i Człowieka. Niech więc każde z Was przyłoży sobie miernik i zmierzy temperamenturkę – czy dorastacie do lektury… Jeśli tak – zapomnijcie o świecie pełnym obiecanek-wystraszanek, wyścigu szczurów, wojen, mafii i zawracania głowy… Stańcie przed lustrem i spójrzcie na siebie…Uśmiechnijcie się, niech każdemu zrobi się błogo pod lub nad mięśniem piwnym, w miejscu przeznaczonym na serce, na empatię, na czułość… Otwórzcie umysły na spokój i to czego tam Wam brak a tu pełno –  na słowo, którego nie musicie się wstydzić i wykropkowywać, na myśli pogodne…

__________________________________

To Wy, Drodzy Czytacze stworzyliście moją Witrynę Autorską MKD Poezje – Krainę pełną utworów o różnorodnej tematyce – nazywając to co piszę „POEZJĄ”, tytułując mnie „POETĄ”… sam bym się nie ośmielił. Ja tylko, jako chyba wtedy jedyny i pierwszy z Autorów na świecie, udostępniłem w 2007 r wszystkim internetowym wędrowcom moje utwory przed drukiem.

Spokój i Cisza, które tu wszystkich witają – to wyraz Szacunku Gospodarza dla Gości! Świadomie od początku zrezygnowałem z dochodowych „wyskakujących okienek”, reklam itp. by zapewnić każdemu nie tylko jakość, poziom, ale też komfort czytania, możliwość skupienia się na treści, przeżywania emocji, odnajdywania tego co nas w błękit gna, choćby chmurne było niebo…

W grupach:   TEKSTYmkd<x> WIERSZEmkd <x> POEZJEmkd  Czytacze mają łącznie wybór ponad 1.200 (tysiąca dwustu) pozycji. Kilkuset Gości z całego świata przegląda dziennie w sumie kilka tysięcy tytułów Witryny – co daje rocznie blisko milion odsłon… Nie wiem czy to dużo czy mało, ale podobno to liczący się nie tylko jak na „poezję” wynik.

Dziś nie tylko statystyki rankingu Witryny mówią, że było warto! Utwory Dąbrowskiego, wiersze Macieja Krzysztofa, poezje pana M. czyta kraj, czytają Polacy mieszkający daleko od Ojczyzny, podróżujący po całym świecie. Obcokrajowcy nie znający jeszcze języka polskiego korzystając ze słowników, automatycznych tłumaczy też próbują czytać… Może uczą się…? Może polubią język, także Polskę…? Może – tłumacząc moje utwory na swoje języki – zaczną szukać w ludziach Człowieka wszędzie, na całym świecie… i także w sobie?

Cieszę się, że jestem potrzebny, że Czytelnicy wiedzą – Człowiekowi doświadczającemu prozy życia potrzebna jest także Poezja… i radość życia; tego dostarcza Wasza Empatia. Jakże ważne są więc dla mnie sygnały o efektach Empatii, i to, że mnie odwiedzacie, że Czytacze odnajdują w moich słowach swoje myśli, odwzajemniają w komentarzach/ korespondencji mój szacunek dla nich zrozumieniem dla moich autorskich idei, rozglądają się szukając Człowieka, który pomocy właśnie teraz potrzebuje.

Internet spowodował ogromną łatwość przekazywania myśli i dostępu do lektury; nie jednak nie pachnie tak pięknie jak Książka. Cieszę się jak dziecko z wydanych drukiem tomików, bo  wiele treści wierszy wzięto jako oprawę do wydawnictw kolorowych i pięknych, jeszcze więcej utworów przedrukowano na różnych portalach internetowych, w gazetach i wydawnictwach zbiorowych, jednak – choć wiersze żyją w cytatach, komentarzach, na ulotkach, w konkursach recytatorskich, programach koncertów i wernisaży, choć teksty i melodie piosenek kręcą się od YT po bazarowe CD-krążki a Czytacze wracają i żądają nowego – moja satysfakcja byłaby pełniejsza, gdybym spotkał właściwego Wydawcę. Właściwego – to oznacza nie „drukarza”- speca od zrobienia kalkulacji, zarabiania na autorach ekshibicjonistach wydających nakład 500 sztuk własnym sumptem… Czekam na Wydawcę szanującego także siebie. Potrafiącego właściwie przedstawić Wam drukiem i dźwiękiem to co robię, pomagającego mi tworzyć.

Pomyślcie – widzicie przed sobą utwory Człowieka, który Wam dobrze życzy dostarczając refleksji, wrażeń, uśmiechu… Może więc odwzajemnicie się i zechcecie mi pomóc… ? Może znacie – Prawdziwego Wydawcę, który zechce nawiązać ze mną współpracę…? Jeśli znacie – zwróćcie na mnie jego uwagę.

Czekając na tego Kogoś, kto jak mam nadzieję zgłosi się, doceni mnie i zyska moją wzajemną aprobatę – nie tracę czasu. Piszę dla Was! Piszę z myślą, że optymizm, którym się z Wami dzielę, ciepło w moich utworach zawarte posłuży do wspólnego śmiałego lotu na skrzydłach mojej/naszej wyobraźni do świata marzeń, zapewniając bezpieczny powrót. Chcę by moje działania pomogły też Czytaczom przyszłym, nieśmiałym, którzy nie potrafią się jeszcze odnaleźć nawet w realnym świecie, nie mają środków na książkę, na kształcenie lub w ogóle – na życie. Po to stworzyłem i utrzymuję Witrynę, zakładki AKCJA i TESTER… Dla Człowieka! Dla Ciebie!

Każdego Gościa obowiązują tutejsze zasady: akceptacja Regulaminu zawartego w INSTRUKCJI OBSŁUGI  oraz lektura zakładek: „AKCJA”  i TESTER”.

Rozejrzyj się. Jeśli możesz – pomóż drugiemu! Po to istnieje Witryna! Niech Ci, którym powodzi się lepiej ofiarują na BILET WSTĘPU jako darowiznę także świadomość, jak ogromne znaczenie dla potrzebujących pomocy ludzi ma każdy nasz szlachetny odruch, każdy uśmiech, każdy dobry uczynek; jak wielką radość daje odkrywane w sobie Człowieczeństwo.

Jeśli macie odwagę i chęć wspólnie ze mną szukać go w ludziach i w sobie – czujcie się u mnie jak w domu.

Maciej Krzysztof Dąbrowski       < oAUTORZE>kwiat_roza1  MKD Poezje
Member of the *ZAKR* (The Association of Polish Authors and Composers)

____________ all rights reserved ____________


Dział  P O E Z J E  zaprasza

Każdego Gościa obowiązuje lektura Regulaminu>(INSTRUKCJI OBSŁUGI)  oraz=>EMPATIA /TESTER

 _________________________________

Zapraszają też Państwa inne strony WITRYNY:

_____ W I E R S Z E  (wierszemkd.com)

__________oraz        T E K S T Y   (tekstymkd.com)

_____________________________________________

UWAGA! Pełną treść utworu zobaczymy zaznaczając tytuł. Komentarze oraz korespondencję oznaczoną jako „prywatna” prosimy wpisywać w okienko „do Autora”. Publicznie ukażą się jedynie komentarze zatwierdzone /Regulamin/

_________ (all  rights  reserved)__________

AUTOR chciałby spotkać Kogoś kto się zna, potrafi, i… komu się chce chcieć! … może… wrażliwego WYDAWCĘ!?

EMPATIA …

… Wiersz o empatii, którą od wieków wypiera z ludzi pycha, chciwość i żądza władzy…

______________________

Ten, który chce szacunku
od drugiego człowieka,
od całej grupy ludzi,
od narodu – nie czeka,

aż mu się inny człowiek,
czy inna grupa ludzi,
czy naród w pas pokłonią…
Empatię w sobie wzbudzi

i bez względu na wielkość
swą lub potęgę broni –
przed słabym, przed ułomnym
swe czoło pierwszy skłoni.

To jest oznaką siły;
wykładnią zaś Wielkości –
Empatia… tak potrzebna
ludziom. W imię ludzkości.

.
_______________________________________ mkd ___ 27.I

artykuł> EMPATIA

Życzenia (od MKD)…

Tego czegoś, co nie daje spać,
czego aż nie ubierać nam w słowa…
tego czegoś, czego tak brak,
aż… zwariować…

Zamieszania, szaleństwa do cna,
zawirowań aż po brak oddechu,
tego wzlotu i lotu hen, tam…
i – uśmiechu…

Przyjacielskiej dłoni, która znak
daje klapsem, by chronić od złego,
lub… wskazuje międzygwiezdny szlak
– w siódme niebo…

Wielkich wzruszeń, zachwytów i tchnień,
dostrzegania piękna, no i duszy,
która sprawi, że kochasz, że chcesz –
choć nie musisz…

Tej swobody, która w błękit gna
choćby chmurne i złe było niebo,
i pamięci, że… to właśnie ja…
Życzę – tego.

.
__________________________autor______ mkd ___ 2009/15

.

Tak potrzeba nam czułości …

Zauważ tę chwilę,
daj rękę. To może właśnie miłość
nadchodzi nieśmiało,
i sprawia,  że świata ci za mało…

.       Gdy ciało ożywa,
.       gdy to “coś” na nowo odkrywasz
.      – myślą, że to już ta, prawdziwa
.       twe serce, biedne serce, bije znów.
.
Tak potrzeba nam czułości
i nadziei, że to miłość i – miłości,
i tej wiary – gdy się bardzo pragnie tak
wierzyć, wierzyć, wierzyć – jeszcze raz!
.
Gdy powie, że kocha
już w słowach zapragniesz się zakochać.
Nieważne co było
gdy czujesz,  że to jest właśnie miłość.

.       Przytulisz, okryjesz
.       i wiesz już – na nowo żyjesz
.       myślą, że to już ta, prawdziwa …
.       Znów serce, biedne serce czuje rytm.

Tak potrzeba nam czułości
i nadziei, że to miłość i – miłości,
i tej wiary – gdy się bardzo pragnie tak
wierzyć, wierzyć, wierzyć – jeszcze raz!

.
________________________________ mkd____ 2008

 

> POSŁUCHAJ piosenki> < „Tak potrzeba nam czulości << (muzyka i tekst: Maciej Krzysztof Dąbrowski > „MKD Poezje”)…nagranie „robocze” z Wieczoru Autorskiego 2009;  śpiewają: Karolina Żółkiewska, Kuba Jurzyk (przy fortepianie Autor)

Piękna – dla mnie …

Mówią… jesteś piękna …?
lecz ja…
co mogę
powiedzieć o Tobie,
widzianej po raz pierwszy
dziewczynie ?

Nie wiem, czy jesteś piękna…
piękno to subiektywne
bardzo wrażenie
zależy nie od nadawcy
lecz
– odbiorcy
prawie jedynie …

… a ja lubię
smakiem, dotykiem,
oddechu westchnieniem
sprawdzać
w jaki aromat
Twoje wszystko
się łączy

……………… teraz mogę
– póki moje wszystko
tego nie odkryje
potwierdzić, że aż…
i jedynie
że o Tobie,
widzianej po raz pierwszy dziewczynie
wiem ……….  tylko tyle co nic…
wiem tylko tyle, że …

… ładny masz profil..
figurę niezlą i twarz
ale to inne wszystko,
co tak subiektywne
i tak ważne dla mnie
– nieodkryte jeszcze…

……………………… jeszcze nie…

.

____________________________________ mkd ___ xyz?

Taniec …

___________________________

Dziękuję Ci za nasz taniec,
za to nieoczekiwane…
co na rzęsach mgiełką rzewną
zalśni, drgnie…

… za tę niepewność –
czy to drugie też odczuje
ciepło które promieniuje
z nas,
z głębiny nieodkrytej…

ciepło,
które w nas rozkwita
gdy wtulamy się w tym tańcu…

.                jeszcze tylko konwenansu
.            nam blokady zerwać trzeba
.        by być trochę bliżej nieba,
.    by być jeszcze bliżej siebie,

czego oprócz nas nikt nie wie – wiedzieć,
i odczuwać całą
wieczność
tańca chwilką małą …

______________________________________________ mkd ________2004/7

.

POSŁUCHAJ >>> jak interpretował TANIEC mój Przyjaciel Krzysztof Kolberger

… (wiersz z tomiku “Romantica” )…

Bliskość …

_________________________

Dłoń wtuloną w mojej dłoni,
puch na szyi, skrzący iskrą
przy dotknięciu,
tętno skroni, oczu blask…

Pamiętam wszystko…

Całą tkliwość i tęsknotę,
odczuwalną w drżeniu powiek,
i zapachy – obietnice,
których słowo nie wypowie…

przymrużonych rzęs odcienie
i tę, wszechobecną, bliskość…
niemożliwe, by zapomnieć.
Trudno mi…

Pamiętam wszystko…

______________________________________________________ mkd ___ 2006

… a tu – przypadkowo odkryta – NIESPODZIANKA :-)

—— jeśli chcesz – posłuchaj jak wiersz> Bliskość– czyta Krzysztof Kolberger

(nagranie z Wieczoru Autorskiego 2009/ przy fortepianie  MKD) … wiersz znajduje się w tomiku “Romantica”…

.

Inność …

Pytamy się co dzień nawzajem
z przekory, choć wiemy oboje
tak dobrze: czy nam potrzebne
kochanie to? … Moje i twoje?”

To nasze tak wielkie kochanie
co tchnieniem swym wszechogromnym
ogarnia nas i wszechobecne
aż śpiewać chce … O Tobie, o mnie,

o całym naszym istnieniu
co się wzajemnie przenika
w smutku i szczęścia drobinach,
w objęciach czułych, wierszykach

śmiesznych i ciepłym, czasami
szmerem na ucho szeptanych,
gdy oczy zmęczeniem senne
iskrami skrzą się nad ranem

mimo znużenia radosne
bliskości niewinnym grzechem,
gdy ręka dąży za ręką,
a oddech tuż, tuż za oddechem…

Inność od innych inna
– to nasze kochanie ogromne
co piękne tak i wszechobecne
aż śpiewać chce… O Tobie… O mnie…

 

__________________________________ mkd ___ 2007

.

Eurydyki szukajac …

… wiersz… z tomiku „Romantica”…

____________________
.
Schodzonych tyle butów,
gumowców i sandałów…
Zjeżdżonych opon tyle…
Zwiedzonych lądów, krajów
mnóstwo… Na skroś przejrzane
tereny plemion dzikich,
ziemie Indian…

W pampasach,
miastach i wsiach Afryki,
i na pustyni Gobi,
i na Australii plażach,
na morzach, gdzie nie łatwo
napotkać jest żeglarza,
po zakamarkach Soho
po Bronxie czy East-Endzie
– wszędzie od lat Cię szukam,…

…….. Może tam właśnie będziesz… ?

… A może się tak zdarzyć, tą niespotkaną chwilą,
że sfruniesz nagle do mnie
jakbyś przez wieki była,

jakbyś to nigdy myśli
nie opuszczała moich,
ni ramion mych…

… co wtedy… ?

Bardzo się tego boję,
gdy o spotkaniu myślę,
i…  trochę mnie przeraża
myśl, że po ból poczuję
realizm moich marzeń…

… bo cóż ja pocznę wtedy,
gdy może będziesz chciała pokochać mnie… ?
Na zawsze… ?
Ty mnie – gdy będziesz chciała… ?

 

.
_____________________________ mkd ___ 2007/2010

 

.

Księżniczka …

Słyszałem o Księżniczce –
nie powiem imienia…
Pamiętam, jak czytała wtedy bez wytchnienia
wszystko, co gdzieś w romansach było przedstawiane.
Czytała o miłościach,
kąpielach w szampanie,
zdradach cyankiem zatrutych, rozterkach kochanek,
kochanków wiarołomstwach… Noce nie przespane
marnowała i zamiast pędzić precz złe duchy
i sama konsumować – zbierała okruchy,
marniała i smutniała…

Choć w jedwabiach – drżącą
stawała się wciąż, bledszą, i bardziej milczącą –
nocą wiersze czytając i słonecznym rankiem…
Zamiast mnie najszczęśliwszym uczynić kochankiem,
zamiast pieścić mnie czule i radować duszę
wady moje kochając i ceniąc zalety
– wolała wirtualne przeżywać katusze…
Cóż… Od zawsze zagadką działanie kobiety.

Musiałem więc ją poznać…

Teraz, w jeansach, swetrze
leci do mnie, ożywcza jak świeże powietrze…
Oglądają się za nią przeróżni faceci.
… Patrzeć mogą, lecz… facet do niej nie doleci,
bo nie tylko Księżniczce – każda mądra przyzna –
i poezji potrzebny okruch, i… mężczyzna.

.

______________________________________________ mkd ___ 2006/9

Słowo jedno …

Tak jak za polskim chlebem
tęsknię za prostym słowem…
takim, na które czekam.
Tym, które brzmi jak spowiedź.

Za takim, które z głębi
duszy wyrwie sie do mnie
z westchnieniem na swobodę,
by – nie dać się zapomnieć…

Ty jedna znasz to słowo.
Jego jak klucza możesz
użyć, by mnie otworzyć
na miłość – gdy je powiesz.

Ile bym dał, by słyszeć
to słowo, tu, od ciebie,
byś mogła się ośmielić
powiedzieć- kocham… ?
Nie wiem…

.
_____________________________ mkd __ IV.2010

Chciałem …

Chciałem napisać piękny wiersz.

Taki – na pokolenia, 

by służył ludziom w każdy czas,

by każdy go doceniał.

Chciałem… czyniłem wiele prób.

I papier marnowałem,

i czas sposobny tak, by żyć…

Czasu tak mnóstwo miałem… 

… Przyszło marzenie – kiedyś się

zakocham w pięknej pani…

Spotkałem, była mi jak sen

Niestety – wyszła za mąż.

Chciałem wyjechać w siną dal,

zapomnieć o dziewczynie.

Myślałem – minie passa zła

i zakochanie – minie.

Chciałem … Podarowałem wiersz

Ludzkości… Wymyślałem

nocami sto tysięcy strof

przepięknych. Nie spisałem…

Chciałem… lecz mego losu, cóż,

ironia niepojęta;

wiersza wciąż nie ma, sławy też,

dziewczynę zaś– pamiętam.

Chciałem, tak bardzo, cały czas

dać serce , umysł, ciało

tej, wymarzonej w wierszu mym, 

i… prawie się udało.  

 

_________________________________________________ mkd ____ 2008

Inaczej …

To nic, że nic dla ciebie nie znaczę…
… i tak kocham cię bez pamięci,
a z tego, co pamiętam
kocham cię coraz mniej „od święta”,
– a z każdym dniem
coraz bardziej wszechstronniej…
i nie mogę ot, tak cię zapomnieć…
choć boli coraz to mniej…
choć szczegóły
w codzienności zacierają się
– moje dawne szczegółów pragnienie
przerodziło się w czułe marzenie
zapamiętania cię jako całą moją,
istocie mej w całości bliską przeogromnie…
i dobrze, że nie mogę cię zapomnieć,
bo zbyt wiele znaczyłaś i znaczysz…

Nie znajdziesz we mnie ani krzty rozpaczy,
bo z każdym dniem, z każdą chwilą raczej
szczegóły zacierają się –
i kocham, bez szczegółów, całą cię…
bez pamięci, nie chcąc sprawy zdać
tobie i sobie – jak pięknie jest
kochać tak…
inaczej…

.
_____________________________________ mkd ___ III.2011

Patrzę…
Słucham…
Cichutko…
Śpisz… ?
Taka moja, malutka mysz…

Jakże ludzie czasem to widzą
dziwnie głupio…
jak się nie wstydzą
nazwać myszą to, co tak cicho
tu, w łóżeczku leży… oddycha…

Teraz właśnie chęci nabrało
noskiem ruszyć… westchnąć…

Pomału jedna łapka się poruszyła…
Ooo, znów nosek… coś się przyśniło… ?
Brewki marszczą się… i znów nosek?

PSIK!
Na zdrowie? Pewnie…
No, proszę
Moja myszka!
Czy z was ktoś słyszał
o we śnie kichających myszach?

Ja – do teraz- nie! No, a jeśli
nawet którejś kichnie się we śnie,
to i tak takiej drugiej na świecie,
jak ta moja – myszy, nie znajdziecie!

.
_______________________________________ mkd ___ 18.IX.2010

Marzenie MKD …

Kiedy ci będzie smutno, źle,
i znajdziesz moje wiersze
– czytaj… a wtedy spełni się
z marzeń moich najpierwsze…

Gdy wiersza pragniesz w trudny czas,
kiedy aż dusza płacze –
uśmiechasz się… i nie jest źle,
choć gdzieś tam jest inaczej.

Bierz siłę z moich wierszy, bo
niezwykła wiersza siła
potrafi ci zwycięstwo dać,
choć strofa się skończyła.

Na samym dnie, lub wtedy, gdy
trzeba nadrabiać miną,
wiedz – przyjaciela w wierszu masz,
chłopaku czy dziewczyno.

Bądźcie mi przyjaciółmi, bo
warto się zaprzyjaźnić,
warto realizować to
co w naszej wyobraźni.

Czytajcie wiersze MKD
i niech was wiersz nie złości.
Bądźcie pogodni tak… jak ja,
jak Oda do radości!

.

____________________________________ mkd ___ 2009

Melodyjka …

Melodyjka melancholii cię opadła
wciąż ją słyszysz, dzień i noc, i nie od dziś…
jest tak twoja, taka prosta aż – bezradna…
tak potrzebna, jak małemu dziecku miś.

Melodyjka… jak na schodach odgłos klucza,
którym wytęskniony ktoś otwiera drzwi
sprawia nagle, choć wspomnienie złe dokucza,
że ci w głowie śpiewa myślą – wracasz Ty… ?


Melodyjka dobrze znana cię opadła…
wciąż ją nucisz, dzień i noc, i choć do dziś
nie wiesz czemu, sprawką to anioła, diabła
– jest tak bliska, jak małemu dziecku miś.

Melodyjka, z odrobinką melancholii,
która kluczem w zamku przekręconym brzmi,
sprawia, że nadzieja wraca… już nie boli,
że do domu w aureoli wracasz – Ty…


Melodyjkę, choć nie moja, znam na pamięć…
Ona wie, ze ją jak kompozytor gram,
i nie daje się zagłuszyć, gdzieś w kąt zamieść
– niepoprawna… Tak ją przecież dobrze znam…

Melodyjkę z odrobinką melancholii,
jeśli nam zakłóca spokój noce, dni –
ucz się śpiewać cicho, ze mną, bez bemoli…
Kiedy ją śpiewamy razem
……………………………………………… ładniej brzmi…

.
__________________________________________ mkd ___ IX.2015

.

Metabolizmy …

… utwór z tomiku „Romantica”…

____________________________

Gdy dotykasz mych ramion

brzmi to jak szmer strumyka ………..

……….. rozprasza ……….. niepokoi ………..

………..……….. do głębi mnie przenika ………..

muzyką cichą,  pulsem

co narasta  jest we mnie ………..

………………………………………

……….. wtedy mój „metabolizm”

czuje się tak przyjemnie ………..

……….. budzi się ku nowemu

wyrywa się z uśpienia ………..

………..………..……………..

lepiej nie wiedz,

jak dotyk ręki twej wiele zmienia

……………………………………

……………………………………….

Gdy dotykam twych piersi

delikatnie…… powoli…..

z letargu półsennego

………. budzi się „metabolizm”

……………… twój………..

……………………...i oczy przymyka.

…………………………………….

Kiedy policzki bledną

lepiej nie wiedz, że to jest

metabolizmu sedno

……………………………..

że ta chwila co właśnie

aż wiecznością się staje

metabolizmu sprawą………..

…………………

…a kiedy się wydaje

……….. wszystko tak migotliwe…

………………. kiedy kolory bledną….

……………………………………

twój i mój metabolizm

łączą się wtedy ………..

w jedno .………..

_______________________________________mkd______ 2008

Musica Nueva …

18.02.2010 wierszem „Stradivari” otworzyłem nowy cykl: Musica Nueva.
Zawarte w nim są utwory tematycznie związane z muzyką –
Światem, który jest moim żywiołem od dziecka.
Nie dziwcie się.
To nie mija…

_____________ mkd

Muzy- Stefania …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Myśli moje …

__________________________

Myśli moje niepokorne
rzadko cicho śpią;
ledwo się wymyślą
– zaraz brykać chcą…

.      Tak niby spokojne,  a szybko, jak błyskawicą
.      pędzą i pędzą do ciebie, bo czekać – nie nam…
.      Spokojne, spokojnie ludzi nadzieją życzliwą
.      niosą  pod niebiosa – i radość z tego mam…
_______________

Myśli, rozbrykane myśli
pędzą niby koń,
lecą ptakiem, strzałą…
Chroń te myśli, chroń…

.      Biegają, biegają galopem, z rozwianą grzywą
.      pod niebo swobodne. Nie znają granic, ni tam.
.      Spokojne, spokojnie ludzi nadzieją życzliwą
.      niosą pod niebiosa – i radość z tego mam…
________________

Myśli, dobre moje myśli,
przyjacielska dłoń,
niechaj ci się przyśnią…
Chroń te myśli, chroń…

.      Na nieba przestrzeni plejadą gwiazdek utkane,
.      meteorytami ze srebrnych spadają bram
.      na naszą ziemię, na twoją ziemię… nad ranem
.      zbudzą cię… rozbudzą –  i jakże wielka radość z tego nam…
________________

Myśli, wszystkie moje myśli
pędzą niby koń,
lecą ptakiem, strzałą…
Chroń te myśli, chroń…

.
_________________________________ mkd ___ 01.05.2011

… tu> SZKIC  z muzyką do >”Myśli moje”

..

Nadzieja …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Nauczmy się kochać …

Pani „Annie Glińskiej”… wieloletniej, pod innym nazwiskiem znanej może wszystkim, a nieznanej mi osobiście, często jakże surowej komentatorce, a jednak – mentorce mojej Safo… z podziękowaniem i szacunkiem ogromnym…

_______________________________

Nauczmy się kochać na nowo,
bo miłość największą ma siłę,
a kiedy nauczysz się kochać –
zrozumiesz: kto kocha – ten żyje.

W cierpieniu i ciężkiej chorobie
ochroni – od śmierci silniejsza.
Postaraj się znaleźć ją w sobie,
i w rytmie i serca, i wiersza…

Postaraj się miłość odnaleźć
w zwierzątkach, przyrodzie i ptakach,
a kiedy odnajdziesz ją we mnie
– nie wahaj się dać mi buziaka…

Ot, taki po prostu, buziaczek,
a sprawi radości tak wiele,
że może i ja się nauczę… ?
Miłością się z tobą podzielę…

Nauczmy się kochać na nowo,
bo miłość… bo miłość to życie.
Kochajmy! Nauczmy się kochać
– i żyjmy! W miłości! W zachwycie.

Nauczmy się kochać na nowo,
bo miłość największą ma siłę…
Niech wszyscy ją w sobie odnajdą,
poczują: kto kocha – ten żyje.

.
.
_____________________________ mkd ___ IV.2011

dalej »