Motto:szukam w ludziach Człowieka

Drodzy Goście !

  W tym roku  obchodzimy  J  U  B  I  L  E  U  S  Z

=== X.2007 ===   u   r   o   d   z   i   n   y  === X.2017 ===

10 LAT  WITRYNY AUTORSKIEJ – X LAT – MKD POEZJE10 LAT

    ===== POEZJE (mkdpoezje.pl) zapraszają =====

Każdego Gościa obowiązuje lektura Regulaminu (>INSTRUKCJI OBSŁUGI<)  Wrażliwi odnajdą =>EMPATIĘ /TESTER

 ———— (all  rights  reserved) ————
UWAGA! Kolejność (kilkuset) utworów zmienia się, w Spisie Treści nie ma tytułów wymagających „Hasła”. Korespondencja=wpis w „komentarz” z adnotacją (priv)

Zwykli ludzie …

Znam takich zwykłych ludzi,
piękne, samotne dusze,
które tak pragną kochać,
a boją się swych wzruszeń…

… Ja… prawie się nie boję,
choć wiem, co „kochać” znaczy.
Przeżyłem całą drogę
od nieba do rozpaczy…

… i wtedy przyszły wiersze…
W nich mogłem sobie przyznać
szanse na szczęścia deko –
by zniknął ślad po bliznach…

Znam takich zwykłych ludzi,
którzy chcą być szczęśliwi,
i… w samotności trwają.
Was ta samotność dziwi?

Czemu was dziwi wasza
samotność, zwykli ludzie?
Blizny wciąż przeżywacie
– nie myślcie więc o cudzie…

Na cud – jest prosty sposób.
Ten cud się może zdarzyć
tylko, gdy sobie człowiek
o drugim chce pomarzyć…

A kiedy zechce człowiek
marzyć – jak by nie było –
dopiero wtedy szansę
ma… nawet i na miłość.

.
_______________________________ mkd ___ II.2010

Delikatność …

______________________________

Delikatność twoja
wyjrzała z ukrycia.

Nie płosz jej…

Ona prawo ma do życia też,
choć się może już i nie spodziewa – tego.

Pozwól jej…

gdy zabronisz  – wróci do szeregu
twoich zwykłych,
szaroburych zdarzeń…
Schowa się w nim… więcej nie pokaże…

nigdy nie da ci się wzbić pod niebo
wszystkim nam potrzebną
wiarą w siebie,
choćby o to starać się, jak… nie wiem.

Delikatnie obchodź się z delikatnością.
Chroń ją przed agresją,
presją, złością…
Szanuj swoją delikatność.
Daj jej miejsce…
Podejdź
do delikatności – z sercem…

.

__________________________________________ mkd ___ I. 2010

 

.

Dzieło …

… M-me Virginia, Bernerin, geeignet…

____________________

Obudziłem się,
świtem,
wyspany niby,
jak to artysta, świadomy, trzeźwy,
aż nagle – słyszę znów twój cichy szept,
ten głos… i ciszę,
ten ciszy znak,
że mogę, i chcę,
i muszę, ciebie właśnie,
z pamięci, taką jak ze snu, natychmiast wyrzeźbić …

* * *

Z twych słów dźwięku, i tego co między –
powstaje piękne, jak twe białe piersi, Dzieło!
Całe konwaliowe,
w koronie włosów drga,
wibruje czernią i bielą…
Przed oczy, rzęsami zmrużone,
światła kaskada wyłania z półmroku
z ciebie stworzone – Dzieło.

* * *

Rzeźbię cię z pamięci,
i nie chce mi się myśleć,
czy zdążę – nim to, co w nas powstaje
na dobre się zacznie.
W niepewności twórcy tkwię,
bo może to, nienazwane,
a w nieskończoność
bliskie –
już właśnie się zaczęło…?

.

__________________________________ mkd ___ 2009

(-tu link do przekładu na jęz.ang.>>.”The Creation )

.

Ziemi… Tej Ziemi …

………… Pamięci Jana Pawła II – Sen o Poetach”

__________________________________

Obojętne, ile mają lat,
dla poetów dostępny jest świat!
Ulatują na marzeń rydwanie…
Zawsze tam się poeta dostanie,

gdzie dla innych przestrzenie nie znane,
niedostępne; nigdy tym nie dane,
którzy igły szukają ze świecą…
a poeci? Oni tam dolecą.

Na niesfornej wyobraźni skrzydłach
zawsze młodzi – poza te prawidła,
które innych zatrzymują w ramach
przyziemności – wylatują. Sama

ich prowadzi nadzwyczajna zdolność
postrzegania. Niosą ludom wolność
słowa prawdy – owoc doświadczenia,
które w sobie mają. To doceniaj.

Śpij spokojnie, lecz wiedz, że dniem, nocą,
tobie właśnie, dla ciebie łopocą
te ich skrzydła… i już na nich lecisz
ty, i dzieci, koty, psy, poeci…

… więc… dobranoc dla kotów i psów,
a poetom – spełnienia ich snów!
Niech ta Ziemia, ich Ziemia, co dzień
śni poetom najpiękniejszy sen…

Niech docenia ich serce i ból,
i wrażliwość dusz – Tej Ziemi sól…
bo są Ziemi chlebem, krwią i blizną.
Taki sen śnij poetom, Ojczyzno…

.

_____________________________ mkd ___ 02.04.2009 / X.2012

(to druga wersja – pierwsza jest w tomiku „Romantica”)… tego samego dnia napisałem też artykuł pt.: „Jan Paweł II i symbole” )

Słowo jedno …

Tak jak za polskim chlebem
tęsknię za prostym słowem…
takim, na które czekam.
Tym, które brzmi jak spowiedź.

Za takim, które z głębi
duszy wyrwie sie do mnie
z westchnieniem na swobodę,
by – nie dać się zapomnieć…

Ty jedna znasz to słowo.
Jego jak klucza możesz
użyć, by mnie otworzyć
na miłość – gdy je powiesz.

Ile bym dał, by słyszeć
to słowo, tu, od ciebie,
byś mogła się ośmielić
powiedzieć- kocham… ?
Nie wiem…

.
_____________________________ mkd __ IV.2010

Średnia z Ewki…

Trzeba, żeby tę prawdę
kobiety, która wie
czemu jest nieszczęśliwa –
objaśnić każdej z Ew.

Każdej, która jest smutna
kiedy budzić się ma,
a wieczorem… wieczorem
tak samotna, aż zła..

Cóż, że sobie wymarzy
sen, co słodkość jej da,
lecz… to tylko by zasnąć,
i przyjemność nie ta…

A jeżeli już poczuć,
to – tak naprawdę, z kim… ?
… A codzienność – przerasta,
a samotność – jak dym…

Może można by chwilę
zapomnienia z kimś mieć,
ale… ? Nie każdej Ewce
chce się w ten sposób chcieć…

No, i waha się Ewka,
nawet gdy „z kim” już ma;
czy pod pręgierzem wspomnień
życie zmienić się da?

No, i nie każdą Ewkę
na bylejakość stać;
nie potrafi zapomnieć
ani przestać się bać,

że ją znów życie skrzywdzi,
sponiewiera i zje,
ale… wciąż bać się życia?
Spójrz, Ewka! Wstaje dzień.

.
__________________________________ mkd __ 2009/XII.2011

.

Szczęściarz …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Wiem, Kochanie …

Wiem, ze ciężko ci teraz się przyznać,
kiedy wszystko do „normy” wróciło,
że ten obok – to nie „ten” mężczyzna,
i że z „tamtym” ciut lepiej ci było… ?

Wiem, że ciężko ci teraz dni płyną,
i ten czas, i to co wtedy było
chcesz odtworzyć, i tamto pragnienie,
tę niepewność… czy wtedy – to miłość…?

Wiem, kochanie, że nocą, gdy zaśnie,
po kryjomu moje wiersze czytasz,
czas próbując odtworzyć? … Pragnienia
z tamtych marzeń? … I czytasz do świtu…

Może masz teraz status – jak chciałaś,
ale… serce tak wtedy ci biło…
Może los na loterii wygrałaś,
lecz zgubiłaś, przegrałaś coś…

Miłość… ?

.
_____________________________________ mkd ___ 2011

.

Wybaczenie …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Wyjątkowość …

… ktoś powiedział mniej więcej tak: „by dziewczynę uczynić Kobietą Wyjątkową wystarczy ją pokochać”

… dodam od siebie >choć to czasami prawda – nie zawsze jest to możliwe, tak jak nie zawsze na pomroczność jasną pomaga Aspiryna, lecz jeśli ma się szczęście spotkać i pokochać – nie wolno zapominać o tym, że…

_________________

Kobieta wyjątkowa jest zjawiskiem
niecodziennym, a zauważalnym, gdy:
kryzys, brak, nadzieja, że spotkało
się to pierwsze, wyjątkowe, i pachniało,
i wiatr szumiał nam we włosach, iskrzył świat
i… minęło wyjątkowych kilka lat…

… Gdy kochanie zmienia się nam w rzeczywistość –
pozostaje wstyd i żałość, że się wtedy nie udało,
i myśl, że czas poznać nową, nadzwyczajnie wyjątkową
i znów mieć to zjawiskowe odlotowe „blisko”
wyjątkowe… i znów nie dbać o zjawisko,
bo – znaczone… Zaznaczone, zaliczone…
i znów poczuć głód nowego…

… i to wszystko?

Rozum, gdy się zbudzi, przyzna:
Kobieta jest wyjątkowa, gdy ma błysk jak Super-Nova,
lecz bez śladów stu po bliznach,
gdy nie musi zastanawiać się
czy to własne jej życzenie
wymarzone, ta połówka, super-facet,
a dziś wałkoń, pijak i lada-co,
kawał cepa, bęcwała, i lenia,
czy to on ma prawo ją doceniać,
czy – Mężczyzna, który widzi, czuje, wie…

Myślę, trochę z żalem, że…
Mężczyzna chciałby Kobietę doceniać,
nie panienkę z lukami w myśleniu…
Mężczyzna Kobietę doceni, gdy wie,
że ona potrafi być Kobietą…

… bo Kobieta wie,
że ni tipsy, ni moda, ni scheda,
żaden make`up wyjątkowości jej nie da,
że jest dla Mężczyzny wyjątkowa, gdy
daje radość, i… spokojne sny…
gdy mądrości i godności świadoma,
wciąż dla niego je ma, cała, Ona…

… bo Mężczyzna tylko takiej świadomej
wyjątkowości wyjątkowej onej,
wyjątkowości dojrzałej chce.

.
________________________________ mkd ___ IV.2014

.

 

PS.. Mężczyzna wie, a facet może dowiedzieć się np. w ten sposób

 

Kto trochę życie poznał,
wie – kot to dziwne zwierzę
i prawie niepodobna
namówić go do zwierzeń

Z punktu widzenia kota –
najważniejszym jest spokój.
Po co się w złości miotać?!
To niepotrzebne kotu!

Kto trochę poznał życie,
wie – kot sam wybiera
obiekty polowania,
partnerkę, przyjaciela.

Nic więc dziwnego zatem,
że wtedy, gdy wizytę
składa nam kot wędrowiec –
witamy go z zachwytem.

A co najbardziej cieszy,
czym się możemy chwalić,
jest – gdy w spokojnym domu
kot pozostanie z nami.

Z punktu widzenia kota –
uwielbiać trzeba ciszę,
bo w ciszy można lepiej
oddechy własne słyszeć

i myśli, i muśnięcia,
i szmery pocałunków…
Właśnie to, w oczach kota,
przysparza nam szacunku.

A gdy mówimy sobie
o troskach i kłopotach,
i o radościach wszelkich –
jakże to cieszy kota…

Z punktu widzenia kota –
fajnie jest w takim domu.
A wy? Lubicie koty?
Spróbujcie sobie pomóc!

.

_________________________________ mkd ___ 2003

 

 

Zachciewanki …

Jesteś duża, dorodna i silna,
a ja mały, nikczemnej postury,
zawsze jednak coś mnie powstrzymuje,
gdy chcę odejść… Ach, jak patrzysz, z góry…

Dobrze wiem, ile w tobie nadziei,
gdy z ukosa zaglądasz mi w oczy.
Zachciewanka… choć to nie Vox Dei
– każe w twój wodospad marzeń ślepo skoczyć…

Zachciewanki to twoja specjalność.
Masz je co dnia, i wieczór, i rano…
Ich ilości nie sposób ogarnąć,
lecz ja wiem – masz przeważnie… tę samą…

Ciężarowiec by temu nie sprostał,
uciekł, lub tam, gdzie łatwiej – zaginął…
Ja – choć mały, skromny – muszę zostać,
bo… ktoś musi cię kochać, dziewczyno.

 

,
_________________________________ mkd ___ VII.2013/14

 

… tym, których te cztery zwrotki  zmusiły do łez i/lub przynajmniej poprawiły humor życzę równie dyskretnie rozchichotanej lektury moich kilkuset innych pogodnych wierszyków, jednak – idąc za myślą mojego poważnego Przyjaciela Pana Tadeusza S. – w kolejnej, piątej, dodanej tuż po jego komentarzu zwrotce wywracam nieco sens poprzednich, nadając całości nowy sens i wymiar, równie prawdziwy i nie mniej chyba cenny…

__________________________________ mkd

____ … Choć być z Tobą – to pasmo wyrzeczeń,
_______ choć się kochać każesz krwią i blizną,
__________ lecz zostanę z Tobą… Tu, przy Tobie
____________- bo tak trzeba Cię kochać, Ojczyzno!

__________________________________ mkd

Zaturkotany seksemes …

Zaturkotał w komórce
jak mały diamencik
niecodzienny esemes.
… To Ktoś chyba znany…?
Tak migotał esemes,
że… „jestem kochany” !

Od Obcej bym nie przyjął
lecz od Ciebie… Pani ?!

Toż to byłbym bez niego
utonął w odmęcie
esemesowych natręctw,
ofert i pomyłek
ja, który nieznajomym
tak niewiele znaczę,
w naszym neto-Matrixie
malutki jak pyłek.

Przyjmę –
bo on od Ciebie!
… Choć jeszcze nie wierzę
– jako rewanż wysyłam
„KOCHAM CIĘ” w prezencie.

.

__________________________________ mkd

Zobaczyłem …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Adela (z cyklu: IMIONA)…

Na ulicy Chabrowej
pod numerem piętnastym
znajduje się ogródek,
a w nim kwiatki i chwasty…

Ziemia tam jest oporna
i z trudem da się pielić,
lecz i z tym sobie radzi
rączka pani Adeli.

Chciałem kiedyś tę rączkę
opisać… Cóż, prosiłem
o nią, lecz… Adeli
względów nie zasłużyłem…

Nie chciała wypróbować
Adela na mnie ręki…
a szkoda… a tak chciałem
ukazać jej me wdzięki,

którymi mnie Natura
hojnie przyobdarzyła…
… Czekaj, czekaj, Adelo,
będziesz jeszcze prosiła…

.
___________________________________ mkd ___ II.2015

 

.

AKWARIUM …

… Kanadyjski filozof i teoretyk komunikacji Marshall McLuhan, zadał kiedyś swoim słuchaczom pytanie: „W jaki sposób łowi się dzisiaj ludzkie dusze? Wędką czy siecią?” Kiedy milczeli, odpowiedział: „Ani wędką, ani siecią. Siecią łowiono w czasach Apostołów, wędką – w epoce Guttenberga. Dzisiaj natomiast wymienia się wodę”…

___________________________ Akwarium ___

Zagubione na krętych Wszechświata obrzeżach.
tkwi Akwarium o zbrojnych, reliefowych scianach.
W nim – Zawartość. Karmiona offsetową papką
i confetti z brokatem na szklanych ekranach.

Rzadko kto je w całości dostrzega, jak w ramach
okrwawionych tkwi w próżni kosmicznej otchłani.
Jak mętna w nim zawartość, jak sprawny nadzorca,
jak szybko zamętnienia papką wyrównane…

Papka o stałych porach ma docierać w mózgi;
by napędzały ciała zmuszając do marszu.
Marsz powoduje postęp, postęp daje miejsce
dla nowych rzesz, złaknionych swojej porcji farszu.

Zawartość, ogłupiona brokatem z ekranu,
faluje tak w przestrzeni ruchem jednostajnym,
zajęta farszem, który nadzorca dostarcza.
Tylko ten, kto nie trawi papki, wie – jak marnym.

A zobaczyć i zgłębić konstrukcję machiny
ten tylko może, który wzniesie się nad trony,
ten tylko, kto ma serce otwarte na ścieżaj,
i głowę chłodną ma, i umysł bełtem nie zmącony.

Gdy dostrzegasz – cóż wtedy…? Czy dla zawartości
ważnym to? Czy nadzorca nad pokarmem marnym
ubolewając zmieni papki mętne treści?
Nie. On nam tylko wodę wymieni w Akwarium.

.
_________________________________________ mkd ___ XI.2010

dalej »